Cyfrowy Bóbr, czyli Czarna Dywizja na manewrach

/ mat. 11. LDKPanc.

W niedzielę w Centrum Symulacji i Komputerowych Gier Wojennych Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, blisko 300 żołnierzy 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej rozpoczęło ćwiczenie dowódczo sztabowe wspomagane komputerowo pod kryptonimem Bóbr-18.

Głównym tematem ćwiczenia jest prowadzenie natarcia przez 10. Brygadę Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, jako pierwszoplanowego ćwiczącego, w pierwszym rzucie dywizji.

Scenariusz ćwiczenia nie odnosi się do żadnego realnie istniejącego państwa sąsiedniego ani konfliktu. Podczas ćwiczenia w aplikacyjnym, nieistniejącym realnie środowisku geopolitycznym, następują zdarzenia wpływające na rozwój międzynarodowej sytuacji kryzysowej, w następstwie, którego w konsekwencji dochodzi do konieczności użycia sił zbrojnych — podaje oficjalny portal Czarnej Dywizji.

Ćwiczenie jest realizowane w formule ćwiczenia dwustronnego. Walczą ze sobą niejako dwie nasze Brygady: 10. i 34. Takie założenia pozwalają na doskonalenie procedur w zakresie planowania i kierowania działaniami oraz na sprawdzenie umiejętności wykorzystania możliwości przydzielonych sił i środków. Ponadto sprawdzimy współdziałanie ćwiczących z sąsiadami w ramach ugrupowania bojowego, a także umiejętności ćwiczących w planowaniu i kierowaniu zabezpieczeniem bojowym, ochroną wojsk i zabezpieczeniem logistycznym oraz rozpoznaniem w działaniach taktycznych. Poza tym, wykorzystanie systemów komputerowych daje sposobność zgrywania wybranych elementy systemu walki dywizji w sposób planistyczny, ale przede wszystkim sprawdzenie realności i trafności podjętych przez ćwiczących decyzji

— opisuje płk Piotr Zieja, szef sztabu kierownictwa ćwiczenia, cytowany przez oficjalny portal 11. LDKPanc. 

W ćwiczeniu bierze udział kilkuset żołnierzy nie tylko z dowództwa i sztabu Czarnej Dywizji oraz jednostek podległych, ale również ważnym elementem szkolenia jest udział reprezentantów układu pozamilitarnego, przedstawicieli władz i instytucji państwa. Drugoplanowy ćwiczącym jest 23. Śląski pułku artylerii z Bolesławca. Natomiast stronę przeciwną podgrywa 34. Brygada Kawalerii Pancernej z Żagania. W cieczeniu biorą udział ponadto żołnierze z sojuszniczych armii Stanów Zjednoczonych i Niemiec — czytamy. 

Ćwiczenie odbywa się w Centrum Symulacji i Komputerowych Gier Wojennych Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, instytucji powołanej do prowadzenia tego typu ćwiczeń. Podczas ćwiczenie wykorzystano system symulacji pola walki JTLS (ang. Joint Theater Level Simulation). System jest przeznaczony do szkolenia dowództw od szczebla brygady (pułku) wzwyż — podaje 11. Lubuska Dywizja.

Dzięki wykorzystaniu interaktywnego systemu symulacji JTLS stało się możliwe modelowanie działania różnych rodzajów wojsk oraz uzyskanie realizmu poprzez wykreowanie scenariuszy umożliwiających ćwiczącym twórcze stosowanie zasad sztuki wojennej w rozwiązywaniu problemów taktycznych i operacyjnych. Zastosowanie komputerowej techniki symulacyjnej pozwoliło także na przeprowadzenie ćwiczenia w sytuacjach, w których nie można ich prowadzić w sposób tradycyjny ze względu na różnego rodzaju ograniczenia (sytuację polityczną, opinię publiczną, koszty, ochronę środowiska, itp.). Nie bez znaczenia jest również obiektywizm ocen podległych dowództw oraz możliwość wielokrotnego rozegrania pewnych epizodów — czytamy.

Manewry zakończą się 13 kwietnia.

Źródło: 11. LDKPanc., DG RSZ

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

No nieźle! Biedroń sam mianował się liderem opozycji. Bo "przecież nie Schetyna, ani Tusk"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji - wyznał w wywiadzie dla "Super Expressu" prezydent Słupska Robert Biedroń. Sęk w tym, że owym liderem mianował się sam. Nawet wymyślił już nową partię, którą chciałby założyć, by "zjednoczyć opozycję w walce przeciw PiS". Ciekawe, co na to Grzegorz Schetyna i reszta?

W sondażu, w którym typowano kandydata na prezydenta Polski, wykonanym na zlecenie "Super Expressu" Biedroń zajął trzecią pozycję - z niezbyt porywającym wynikiem na poziomie 19 procent. Jakimś cudem doszedł jednak do wniosku, że czyni go to... liderem całej opozycji.

Co do sondażu dla "Super Expressu", to bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji

- stwierdził prezydent Słupska.

Na pytanie, czy stanie na czele opozycji odpowiedział bez zawahania.

Tak, przecież liderem nie jest dziś ani Schetyna, ani Tusk, ani nikt inny. To pokazują sondaże

- powiedział pewny siebie.

Dodał, że chciałby założyć nową partię o nazwie "Polska", która jednoczyłaby wszystkie partie przeciwne rządom Prawa i Sprawiedliwości, by z nim walczyć. Zaprosił nawet do rozmów "Schetynę, Katarzynę Lubnauer, Ryszarda Petru i innych".

Internauci przecierają oczy ze zdumienia...

 

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl