Lublin uhonorował rodziców św. Jana Pawła II. Emilia i Karol Wojtyłowie zostali patronami ulicy

Emilia i Karol Wojtyłowie / By nieznany - Scanned from Najchętniej grał na bramce by Mieczysław Maliński, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 1985, ISBN 83-85013-09-1, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1332747

Życzę mieszkańcom Lublina, by pamięć o św. Janie Pawle II inspirowała ich do troski o dobro wspólne, dobro społeczności całego miasta – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas uroczystości nadania imienia Emilii i Karola Wojtyłów jednej z ulic miasta.

Ulica Emilii i Karola Wojtyłów, rodziców polskiego papieża, prowadzi do nowego kościoła pw. św. Jana Pawła II w dzielnicy Wrotków.

- O ile pamiętam, są szpitale, ulice poświęcone Janowi Pawłowi II, także jego bratu Edmundowi, lekarzowi, ale nie spotkałem, żeby jakaś ulica była poświęcona jego rodzicom - Emilii i Karolowi Wojtyłom. Bardzo dziękuję za ten gest

 – powiedział kardynał Stanisław Dziwisz, który poświęcił nową ulicę.

Ojciec przyszłego papieża był dla niego także przyjacielem, między nimi była ogromna więź – mówił kardynał Dziwisz. "Może być przykładem dla wszystkich ojców do dnia dzisiejszego" – podkreślił.

Prezydent miasta Krzysztof Żuk przypomniał związki Jana Pawła II z Lublinem.

- Dobrze pamiętamy obecność naszego papieża ponad 30 lat temu w Lublinie, również nasze wspólne zobowiązania, aby jego myślenie, jego posłannictwo przekazywać tu następnym pokoleniom

 – powiedział.

Żuk zaznaczył, że Lublin odwiedzają turyści, aby poznać miasto, z którym związany był Jan Paweł II.

- Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak Lublin jest łączony poprzez Katolicki Uniwersytet Lubelski z naszym papieżem

 – dodał.

Jan Paweł II odwiedził Lublin w 1987 r. Wcześniej przez prawie ćwierć wieku wykładał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ponad 20 lat kierował katedrą etyki KUL. Nie zaprzestał pracy na lubelskiej uczelni także wtedy, gdy został biskupem, metropolitą krakowskim, a potem kardynałem. Dziś uczelnia ta nosi jego imię

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prokurator przesłuchany w sprawie Tomasza Komendy

Tomasz Komenda zostal uniewinniony w sprawie gwaltu i zabojstwa po 18 latach spedzonych w wiezieniu w Strzelinie. / Ignac Glowacki/Gazeta Polska

W łódzkiej prokuraturze okręgowej, która prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie, przesłuchano dzisiaj w charakterze świadka jednego z prokuratorów, który przed laty pracował we wrocławskiej Prokuraturze Okręgowej. Mężczyzna już w 2010 roku był informowany o wątpliwościach co do słuszności skazania Tomasza Komendy.

O przesłuchaniu śledczego poinformowało radio RMF FM. Według radia mężczyzna już w 2010 roku był informowany o wątpliwościach co do słuszności skazania Tomasza Komendy.

Informacje te miał mu wielokrotnie przekazywać prokurator Bartosz Biernat, który w latach 2010-2011, wykonywał w sprawie zabójstwa i zgwałcenia 15-latki czynności oraz negował zasadność oskarżenia i skazania Komendy.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania powiedział radiu RMF FM, że śledczy „chcieli w tym zakresie uzyskać jak najbardziej precyzyjne informacje” i to właśnie na celu miało dzisiejsze przesłuchanie.

Do zabójstwa i zgwałcenia małoletniej doszło 31 grudnia 1996 roku. O dokonanie tych czynów oskarżono Tomasza Komendę, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia. Mężczyzna odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach więzienia.

Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie przekazano łódzkiej prokuraturze okręgowej. Ustala ona, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa badana jest także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.

W prowadzonym postępowaniu przesłuchano już m.in. Tomasza Komendę, jego matkę, ojczyma oraz dwóch braci. W złożonych zeznaniach potwierdzają, że w czasie kiedy doszło do zabójstwa 15–latki, Tomasz Komenda był w domu. Śledczy przesłuchali również dwóch policjantów pracujących przy sprawie zabójstwa sprzed lat oraz prokuratora Biernata.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl