Warszawska msza katyńska. "Od 2010 r. Katyń i Smoleńsk są ze sobą boleśnie połączone"

- Ofiara naszych bestialsko pomordowanych Polaków nie może być zapomniana; ten tragiczny rozdział jest częścią naszej narodowej polskiej historii, która składa się na naszą tożsamość - powiedział ks. Piotr Rutkowski, podczas mszy św. w intencji ofiar zbrodni katyńskiej.

Dziś, w Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, w Bazylice Św. Krzyża w Warszawie została odprawiona uroczysta msza św. w intencji ofiar zbrodni NKWD, polskich oficerów, żołnierzy, policjantów i innych jeńców wojennych z obozów w Kozielsku, Charkowie oraz w Twerze – Miednoje i w innych nieznanych miejscach byłego ZSRR.

- Chcemy otulić całunem pamięci naznaczonej czcią i wdzięcznością za ich ofiarę. Gromadzimy się dzisiaj w Międzynarodowym - bo tak jest coraz częściej nazywany - Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, na mszy świętej sprawowanej w ich intencji, ale o pomordowanych wiosną 1940 r. pamiętamy w tej świątyni zawsze

 - powiedział w homilii ks. Piotr Rutkowski.

Podkreślił, że wyrazem "tej modlitewnej pamięci" jest kaplica katyńska, poświęcona 27 kwietnia 1990 r. przez ówczesnego kanclerza kurii warszawskiej ks. Zdzisława Króla, który zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Ks. Król był także kapelanem Warszawskiej Rodziny Katyńskiej.

- Katyń i Smoleńsk od 10 kwietnia 2010 roku są tak bardzo przedziwnie i boleśnie ze sobą połączone

 - powiedział ks. Rutkowski.

Podkreślił, że "ofiara naszych bestialsko pomordowanych Polaków nie może być zapomniana".

- Ten tragiczny rozdział jest częścią naszej narodowej polskiej historii, która składa się na naszą tożsamość

- dodał.

List do uczestników uroczystości wystosował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

- Katyń to słowo symbol. Symbol bestialstwa dokonanego na polskim narodzie, strzału w tył głowy i haniebnej próby zatarcia śladów mordu. 78 lat temu sowieccy zbrodniarze zadecydowali o zamordowaniu Polaków w Katyniu. W ten sposób chcieli pozbawić nasz kraj elity narodu

 - napisał szef MON.

Podkreślił, że zbrodnia katyńska "to jedna z najtragiczniejszych kart naszej historii".

- To haniebna próba zniszczenia polskiej tożsamości przez unicestwienie tego, co polska miała najcenniejszego - wykształconych i oddanych ojczyźnie obywateli

 - czytamy w liście.

Błaszczak zaznaczył, że edukacja historyczna jest jednym z naszych podstawowych obowiązków, by "pamiętać o daninie krwi naszych rodaków, którzy za polskość i wierność ojczyźnie zapłacili najwyższą cenę".

Poseł PiS Andrzej Melak podkreślił, że "pamięć w narodzie musi być kultywowana, bo jest to nasza największa cecha narodowa".

- Zawsze Polska była wierna i służyła swoim synom, którzy oddali życie w jej obronie

 - powiedział.

Po zakończeniu mszy przedstawiciele MON, parlamentarzyści złożyli kwiaty przed Tablicą Katyńską.

Na naszym portalu emitowaliśmy transmisję z mszy katyńskiej w bazylice Św. Krzyża. ZOBACZ

Do zbrodni katyńskiej, w wyniku której zamordowano ok. 22 tys. polskich obywateli, m.in. oficerów Wojska Polskiego, policjantów i osób cywilnych należących do elit II Rzeczypospolitej, doszło wiosną 1940 r. Z polecenia najwyższych władz Związku Sowieckiego, z Józefem Stalinem na czele, masowych zabójstw m.in. w Lesie Katyńskim, w Kalininie (obecnie Twer), Charkowie dokonali funkcjonariusze NKWD. Przez wiele lat władze sowieckiej Rosji wypierały się odpowiedzialności za mord, obarczając nim III Rzeszę Niemiecką.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

No nieźle! Biedroń sam mianował się liderem opozycji. Bo "przecież nie Schetyna, ani Tusk"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji - wyznał w wywiadzie dla "Super Expressu" prezydent Słupska Robert Biedroń. Sęk w tym, że owym liderem mianował się sam. Nawet wymyślił już nową partię, którą chciałby założyć, by "zjednoczyć opozycję w walce przeciw PiS". Ciekawe, co na to Grzegorz Schetyna i reszta?

W sondażu, w którym typowano kandydata na prezydenta Polski, wykonanym na zlecenie "Super Expressu" Biedroń zajął trzecią pozycję - z niezbyt porywającym wynikiem na poziomie 19 procent. Jakimś cudem doszedł jednak do wniosku, że czyni go to... liderem całej opozycji.

Co do sondażu dla "Super Expressu", to bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji

- stwierdził prezydent Słupska.

Na pytanie, czy stanie na czele opozycji odpowiedział bez zawahania.

Tak, przecież liderem nie jest dziś ani Schetyna, ani Tusk, ani nikt inny. To pokazują sondaże

- powiedział pewny siebie.

Dodał, że chciałby założyć nową partię o nazwie "Polska", która jednoczyłaby wszystkie partie przeciwne rządom Prawa i Sprawiedliwości, by z nim walczyć. Zaprosił nawet do rozmów "Schetynę, Katarzynę Lubnauer, Ryszarda Petru i innych".

Internauci przecierają oczy ze zdumienia...

 

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl