Pierwszy film animowany dla dzieci... o Holokauście

/ mat. pras.

Premiera pierwszego w Europie włoskiego filmu animowanego na temat Holokaustu odbyła się w Turynie. Film "Gwiazda Andry i Tati" opowiada prawdziwą historię włoskich sióstr, które jako dzieci przeżyły w obozie Auschwitz. Obie były na pokazie.

Pierwszy film o takiej tematyce dla dzieci wyprodukowała włoska telewizja RAI we współpracy z Ministerstwem Oświaty w Rzymie. Wyreżyserowała go Rosalba Vitellaro, która przedstawiła historię Alessandry (Andry) i Tatiany (Tati) Bucci, wywiezionych do obozu Auschwitz w marcu 1944 r. Były one wśród 50 ocalałych dzieci. Zostały potem odnalezione w sierocińcu przez swoich rodziców, którzy również ocaleli, co uważa się za wyjątkowo rzadki przypadek w latach Zagłady.

Kobiety, które zobaczyły na ekranie swoją historię w wersji animowanej, powiedziały po projekcji: "Takiego wzruszenia nie odczułyśmy nawet wtedy, kiedy wróciłyśmy na teren obozu". Po raz pierwszy pojechały na teren hitlerowskiego obozu w roku 2005.

Alessandra Bucci zapytała:

"Czemu opowiada się o nas po 70 latach? Czemu tyle czasu czekano, by opowiedzieć o dzieciach w Auschwitz?".

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W USA rodzi się coraz mniej dzieci. Wśród głównych powodów - czynniki finansowe

/ pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

Amerykański dziennik „The New York Times” opublikował wyniki sondażu nt. tego, dlaczego w Stanach Zjednoczonych od kilku lat spada liczba urodzeń. Blisko 70 proc. ankietowanych odpowiedziało, że główną przyczyną jest fakt, że „wychowanie dziecka jest zbyt kosztowna”.

W badaniach, przeprowadzonych na zlecenie nowojorskiego dziennika przez ośrodek badawczy Morning Consult, zapytano młodych rodziców o powody, dla których mają mniej dzieci, niż by chcieli. To pytanie zadano 1858 mężczyznom i kobietom w wieku 20-45 lat. Najczęściej podawane przez nich odpowiedzi dotyczyły kwestii ekonomicznych: „wychowanie dziecka jest zbyt kosztowne” (64 proc.), „chcę mieć więcej czasu dla dzieci, które już mam” (54 proc.), martwię się o finanse (49 proc.), „nie mogę pozwolić sobie na więcej dzieci” (44 proc.), „wstrzymuję się ze względu na niestabilność finansową” (43 proc).

W tej samej grupie badanych znaleźli się też respondenci, którzy przyznali, że w ogóle nie mają dzieci i nie chcą, albo nie są pewni, czy chcą je mieć. Oto najczęściej podawane przez nich argumenty: chęć posiadania czasu wolnego (36 proc), brak partnera (34 proc), brak możliwości finansowych wychowania dziecka (31 proc), brak chęci posiadania dziecka (30 proc).

W Stanach Zjednoczonych liczba urodzeń spada od 2008 r., tj. od czasu tzw. „wielkiej recesji”. W 2017 r. wskaźnik dzietności w USA osiągnął najniższy poziom od 1987 r. Dla 1000 kobiet w wieku rozrodczym (tj. między 15 a 44 rokiem życia), wynosił on 60,2. Oznacza to, że w 2017 r. w Stanach Zjednoczonych urodziło się 0,5 mln dzieci mniej, niż w 2007 r., pomimo, że liczba kobiet w wieku rozrodczym wzrosła.

Źródło: NYT/KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl