Trump i Rosja: Yes, we can

Przed wyborami prezydenckimi, aby jeszcze bardziej wyeksponować wizerunek Putina jako twardego cara karzącego zdrajców, rosyjskie służby dokonały zamachu na Skripalów. Zapewne nie spodziewały się aż takiej reakcji Zachodu, a zwłaszcza USA. Niemal połowa wyrzuconych rosyjskich „dyplomatów” z blisko 20 państw to zasługa Amerykanów. Kiedyś hasłem kampanii Baracka Obamy było słynne „Yes, we can” (Tak, możemy). Okazało się skuteczne.

Dziś to Donald Trump wciela je w życie. Zwłaszcza w kontekście Rosji. Wbrew oczekiwaniom nienawidzących go liberalno-lewicowych elit stosuje wobec Kremla politykę równie ostrą, co Biały Dom w latach 80. Trump wszedł w buty Reagana. Na szczęście dla swojego kraju, ale też – co dla mnie ważniejsze – na szczęście dla Polski i całego naszego regionu. Dzieje się to w czasie, gdy Moskwa słabnie ekonomicznie. Wtedy zawsze, jak uczy historia, Rosja staje się bardziej agresywna i imperialna. To dlatego nie dziwią doniesienia estońskich (i nie tylko) służb o nowych werbunkach rosyjskich agentów czy informacje o wzmożonej aktywności Rosjan w krajach aspirujących do UE, jak Serbia, Czarnogóra czy Albania. Niedźwiedź nie śpi, zapewniam!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zmierzch Trzeciego Rzymu

„Pierwszy Rzym upadł na skutek herezji, drugi Rzym – Konstantynopol – na skutek zdrady prawdziwej wiary, trzecim Rzymem jest Moskwa, a czwartego już nie będzie”. XV-wieczna formuła mnicha prawosławnego Filoteusza z Pskowa ustanowiła doktrynę Trzeciego Rzymu.

Rosja przez wieki wykorzystywała ją dla religijnego i ideologicznego uzasadnienia swojego imperializmu. Praktyczna zależność rosyjskiej Cerkwi od Kremla była faktem zarówno w czasach białego, jak i czerwonego caratu. Jest nim również dziś. Jednak na naszych oczach dzieje się historia: Konstantynopol odebrał Moskwie władzę nad ukraińskim prawosławiem. Autokefalia dla Cerkwi ukraińskiej, czyli niezależność patriarchy kijowskiego od Moskwy, jest przekreśleniem następstw Pokoju Grzymułtowskiego, zawartego w 1686 r. między Rzecząpospolitą a Moskwą. A najgorszym następstwem tamtych zdarzeń była infiltracja przez Rosję wschodnich obszarów I Rzeczypospolitej. Decyzja Konstantynopola może mieć potężne znaczenie dziejowe. A z pewnością przyczynia się do odebrania Moskwie rządu dusz na Ukrainie. Reakcja Putina może być nerwowa…

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl