Niepełnosprawna ochrona

Firmy ochroniarskie, by obniżyć koszty realizacji zleceń, zatrudniają niepełnosprawnych. W ten sposób mogą liczyć na refundację z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Może ona sięgać nawet 3–4 tys. zł, w zależności od stopnia niepełnosprawności zatrudnionego. W ten sposób walcząc o kontrakty w administracji państwowej, samorządowej czy w spółkach skarbu państwa, mogą oferować bardzo niskie stawki za usługi. W niektórych przypadkach to jednak fikcja.

Osoby niepełnosprawne są zatrudniane tylko na papierze, siedzą więc w domu, otrzymując część z państwowego dofinansowania. Kontrole są sporadyczne (a i tak na papierze wszystko się zgadza), a obie strony uczestniczące w procederze zadowolone. Traci jednak nie tylko skarb państwa, tracą również podmioty korzystające z wątpliwej jakości usług takich firm.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kultura, głupcze!

Agnieszka Holland zdefiniowała program opozycji: „Żeby było tak, jak było”. Trójka skwapliwie realizuje ten postulat.

W prawicowych tygodnikach ukazała się całostronicowa reklama Trójki Polskiego Radia z hasłem „Muzykami nie jesteśmy, ale gramy najlepiej w Polsce”. Od reklamy trudno oczekiwać prawdomówności, ale uważne odczytanie przekazu dostarcza sporo wiedzy nie tylko o produkcie. Więcej dowiadujemy się o polityce firmy i aspiracjach zarządu. Dlatego warto tak spojrzeć na tę reklamę. Muzyka w Trójce zapewne wyróżnia się na tle sieczki komercyjnych rozgłośni, ale próba wmówienia nam, że to, co słyszymy na trzeciej antenie PR, to jakaś specjalna jakość, jest kpiną z wrażliwości i inteligencji Polaków. Antena jest zdominowana przez zagraniczną playlistę i choć dyrekcja powołuje się na statystyki, nadal w porze najlepszej słuchalności nadreprezentacja anglojęzycznej produkcji jest faktem. Ponadto pasmo wypełniają autorskie audycje „kultowych redaktorów” – ekspertów od muzyki młodzieżowej (zbliżających się do siedemdziesiątki), którzy zwykle grają po angielsku. Publiczny nadawca udostępnia zatem przestrzeń, na której polska fonografia przegrywa z produkcjami zagranicznych koncernów. Na reklamowym zdjęciu widzimy doborowe towarzystwo, te same twarze, które od wielu lat (niektóre od stanu wojennego) określają „tonację” Trójki. Po trzech latach dobrej zmiany (lub – jak się wmawia Polakom – od momentu „zawłaszczenia mediów publicznych”) powodem do dumy i wizytówką władz Polskiego Radia jest zestaw autorów odziedziczonych po poprzednikach, częściowo jeszcze po PRL. Zmiana pasm publicystycznych to nie wszystko. O wiele groźniejsza wojna toczy się w obszarze kultury. W tym kontekście wyrzucenie z Trójki tych, którzy od 2016 r. próbowali ją porządkować i zmieniać (Adam Hlebowicz, Sylwia Krasnodębska), jest jakimś niezrozumiałym posunięciem. Politykę personalną stacji trudno też tłumaczyć troską o słuchalność, ponieważ wyniki są raczej mierne.

Agnieszka Holland zdefiniowała program opozycji: „Żeby było tak, jak było”. Trójka nie tylko skwapliwie realizuje ten postulat, ale jeszcze się tym chwali. 
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl