Uzupełniona luka

Po ośmiu latach wreszcie udało się odsłonić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Oczywiście tej okazji nie mogli zmarnować politycy PO. Już kilka miesięcy temu zaczęli siać nienawiść i napuszczać na siebie Polaków. Według zapowiedzi Schetyna i spółka będą dążyć teraz do rozbiórki monumentu, co w ich propagandzie ma stać się aktem budowania zgody narodowej.

Od lat zastanawiam się, po co PO walczy z tym pomysłem? Po co Hanna Gronkiewicz-Waltz robiła z siebie durnia, wyśmiewając pomnik światła na Krakowskim Przedmieściu? Skąd to absurdalne piętrzenie trudności? Tak jak tysiące Polaków, tuż po 10 kwietnia 2010 r. byłem na Krakowskim Przedmieściu. Byłem również na nabożeństwie żałobnym na pl. Józefa Piłsudskiego. Pewnie jak większość obecnych, miałem poczucie dziejowego momentu, który przejdzie do historii.

Jeśli nie zasługuje on na pomnik w centrum Warszawy, to co i kto w takim razie zasługuje? Można powiedzieć, że w 8. rocznicę katastrofy uzupełniliśmy wstydliwą lukę. Tak się bowiem składa, że w Warszawie znalazło się miejsce na pomnik szczęśliwego psa i rzeźbę kota niezależnego. Czy naprawdę pamięć o polskiej delegacji udającej się do Katynia jest dla polityków PO czymś mniej ważnym? Nie mieści mi się to w głowie. Niestety jednak pokazuje fundamentalną różnicę między tymi dwoma obozami, które wytworzyły się w Polsce. Dzisiejsza opozycja zatraciła się w nienawiści i programowo zwalcza wszystko, co drogie PiS i jego zwolennikom. Niestety, dotyczy to również pamięci o zmarłych. Jedyną nadzieja jest to, że Polacy po raz kolejny okażą się mądrzejsi od elity politycznej, rozpracują tę grę i wreszcie odeślą do lamusa tych, którzy chcą ich podzielić.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tbilisi – 10 lat później

Niespełna dwa lata po agresji na Gruzję, 10 kwietnia pod Smoleńskiem, Putin wystawił Polsce rachunek za Tbilisi.

Tydzień temu pisząc o Mundialu, przypomniałem słowa Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w sierpniu 2008 r. na placu w Tbilisi: „Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę”. Za kilka tygodni minie 10 lat od ataku Rosji na sąsiadujące z nią, niepodległe państwo – na Gruzję. Niestety, życie potwierdziło słowa Lecha Kaczyńskiego. Może z tą różnicą, że nasz kraj padł ofiarą rosyjskiego ataku jako drugi. Niespełna dwa lata po agresji na Gruzję, 10 kwietnia pod Smoleńskiem, Putin wystawił Polsce rachunek za Tbilisi. Gruzja, Smoleńsk, Krym, Donbas to nie oderwane od siebie wydarzenia, ale ciąg działań potwierdzający konsekwentną i zbrodniczą próbę rekonstrukcji imperium. Do pełnego obrazu trzeba dodać rozliczne skrytobójcze mordy, dezintegracyjne i destabilizacyjne działania w sieci i militarną aktywność Rosji w Zatoce Perskiej. Dopiero z tej perspektywy akt, którego dokonał Lech Kaczyński, mobilizując przywódców Europy Środkowej do wspólnej interwencji w Tbilisi, jawi się we właściwej skali. Gdy wobec nadciągającej katastrofy kraje Zachodu okazały bierność i bezradność, gdy Francja, która wtedy przewodniczyła UE, ociągała się z jakąkolwiek reakcją, Lech Kaczyński, a wraz z nim prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, prezydent Litwy Valdas Adamkus, prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilvers i premier Łotwy Ivars Godmanis stanęli ramię w ramię, by dać odpór i powstrzymać gwałt na małym kaukaskim kraju. I zrobili to skutecznie. Ten szczególny akt solidarności sprzed 10 lat, ukazujący wspólnotę interesów i wielki potencjał, którym jest jedność państw naszego regionu, niestety nie ma kontynuacji. Widocznie tak paraliżująco działa lekcja smoleńska i tak skuteczna w tej części Europy jest rosyjska agentura. Na marginesie dziesiątej rocznicy ciśnie się jeszcze jedno pytanie. Gdyby dziś miała miejsce podobna sytuacja, jak zachowałby się obecny prezydent Polski?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl