Imigranci ukrywali się w ciężarówce. Afgańczycy wjechali do Polski nielegalnie

/ policja.pl

Policjanci z Jaworzna znaleźli trzech obcokrajowców, którzy wjechali do Polski. Mężczyźni ukryli się w naczepie, w której przewożono elementy armatury łazienkowej z Turcji. W związku z podejrzeniem, że mężczyźni wjechali na terytorium Polski nielegalnie, zostali oni przekazani strażnikom granicznym z Rudy Śląskiej.

W sobotnie popołudnie, na stacji paliw przy autostradzie A4 (Jaworzno-Jeleń), zatrzymał się tir, którym kierował 32-letni obywatel Serbii. Kierowca jadąc z Turcji przekroczył granicę Polski w Chyżnem i kierował się do Poznania. Podczas postoju usłyszał odgłosy rozmowy dobiegające z naczepy. Zdezorientowany mężczyzna wraz z obsługą stacji wezwał policję.

Chwilę później na stację paliw przyjechał policyjny patrol. Kierowca tira powiedział funkcjonariuszom, że na naczepie najprawdopodobniej znajdują się jakieś osoby. Mundurowi sprawdzili naczepę – w środku zastali trzech młodych mężczyzn, siedzących między towarem. Żaden z nich nie mówił po polsku.

Mężczyźni nie mieli przy sobie żadnych dokumentów. Policjanci udzielili im pomocy przedmedycznej i wręczyli wodę i posiłek. Następnie ustalili, że obcokrajowcy pochodzą z Afganistanu. W związku z podejrzeniem, że mężczyźni wjechali na terytorium Polski nielegalnie, zostali przekazani strażnikom granicznym z Rudy Śląskiej.

Strażnicy Graniczni ustalili, że zatrzymani cudzoziemcy mają 17, 18 i 19 lat. Obywatelstwo i dane osobowe obcokrajowców zostały ustalone podczas przesłuchania przeprowadzonego w obecności tłumacza ich języka ojczystego.

Komendant Placówki Straży Granicznej w Rudzie Śląskiej rozpoczął w stosunku do cudzoziemców postępowania administracyjne zmierzające do przekazania ich do kraju, w którym złożyli pierwsze wnioski o ochronę. Ponadto, dwaj dorośli cudzoziemcy usłyszeli zarzuty dotyczące przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom.

Do czasu zakończenia postępowania administracyjnego obaj pełnoletni Afgańczycy przebywać będą w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, natomiast niepełnoletni obcokrajowiec umieszczony zostanie w placówce opiekuńczo – wychowawczej.


 

Źródło: policja.pl

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

„Towarzysz Birkut” alarmuje ws. polskiej demokracji i przewiduje... rychły koniec „pisowskiej” władzy

/ twitter.com/screenshot/@PSzubartowicz

Aktor Jerzy Radziwiłowicz wypowiedział się dla tygodnika wydawanego przez szwajcarsko - niemiecką firmę - Ringier Axel Springer. Jak można się było spodziewać, lamentował nad stanem polskiej demokracji pod rządami PiS. Konkretnie nie wie, co mu najbardziej uwiera, ale sięgając po cytat z filmu Wajdy przewiduje, że wkrótce musi nastąpić jakiś spektakularny przełom - co może przecież oznaczać powrót do władzy sprawdzonych towarzyszy z Platformy. Posługując się kolejnym cytatem podpowiada "obrońcom demokracji" jak zachować się w tych trudnych dla nich czasach - „Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz”. Trudno jednoznacznie odczytać myśl aktora Radziwiłowicza, ale wyczuwamy w niej pewne zniechęcenie i rezygnację...

W wywiadzie dla "Newsweek"a Jerzy Radziwiłowicz ubolewa nad sytuacją społeczno - polityczną w Polsce.

Pytany dlaczego zaangażował się w czytanie konstytucji oznajmił, że chce dać głos w tej sprawie oraz, że to minimum tego, co może zrobić.

Piękny tekst preambuły naszej konstytucji czytam publicznie już dwa i pół roku. Pierwszy raz stało się to, gdy rozpoczęło się niszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Było dla mnie jasne, że PiS bierze się za bary z tą instytucją nie po to, aby polepszyć jej prace. Od początku miałem poczucie, że rządzi nami chuligańska formacja, która zmierza w złą stronę. Do partii Kaczyńskiego nie mam za grosz zaufania od czasu pierwszych rządów. Już to, co robili w latach 2005-2007 przerażało mnie, ale wtedy mieli za mało czasu i możliwości, aby dokonać tego, co teraz.

- mówi "Newsweekowi" aktor.

Dość szybko aktor zaczął cytować dialogi z filmu Wajdy "Człowiek z marmuru", w którym sam grał główną rolę - przodownika pracy Mateusza Birkuta. Dla Radziwiłowicza "kłamstwa, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia". W tym właśnie momencie posypały się cytaty z „Czlowieka z marmuru” - „Cegła cały czas jest przez władzę podgrzewana. Kwestią czasu jest to, kiedy zacznie parzyć”.

Aktor uważa, że PiS jest obecnie bardziej brutalny i skuteczny, niż w czasie poprzednich rządów.

Nie muszą układać się z nikim w koalicji. Gdy większość sejmowa spadła im z nieba, zrozumieli, że hulaj dusza, więc robią, co chcą.

- ocenia Radziwiłowicz.

Słychać jednak w jego wypowiedzi pewne zwątpienie, a nawet rezygnację, bo jak się wydaje, zaleca "obrońcom demokracji" pasywność i straszy bliżej nieokreślonymi, złymi konsekwencjami ich działań. 

Jak siedzisz w gnoju po szyję, to się nie szarp, bo się całkiem utopisz.

- podpowiada filmowy "Birkut".

Pytany, co go najbardziej uwiera w polskiej rzeczywistości? - odparł:

Trudno powiedzieć co konkretnie. Uwiera wszystko. To, jak ci ludzie się wypowiadają jest okropnie irytujące. Przecież chyba nawet dziecko już rozumie, że nie jest tak, jak próbują nam wmówić. Kłamstwo, szyderstwo, chamstwo i buta tej władzy są nie do zniesienia.

Pod informacją o wywiadzie z Radziwiłowiczem, opublikowaną na Twitterze, wypowiedzieli się użytkownicy tego społecznościowego medium. Jak można było przypuszczać w większości nie podzielali obaw aktora. 

 

Źródło: niezalezna.pl, newsweek.pl, twitter. com

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl