Przepraszamy

Chciałbym jeszcze raz wrócić do 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Robię to ze względu na wciąż napływające mejle od rozgoryczonych członków klubów „Gazety Polskiej”, ale i od zwykłych uczestników uroczystości, którzy chcieli jak co roku, jak co miesiąc uczcić ofiary tragedii.

Piszę „chcieli”, bo większości z nich nie dane było uczestniczyć w uroczystościach. Nie wzięli w niej udziału z jednego powodu: nie mogli wejść na plac Piłsudskiego. I od razu zastrzegam, za tę sytuację nie odpowiada nikt ze środowiska klubów „GP”. My zrobiliśmy to, czego od nas wymagano. Według list i ponumerowanych identyfikatorów każdy powinien bez problemu dostać się na uroczystości. Niestety z przykrością muszę przyznać, że tak się nie stało. Ktoś (kto?) zepsuł wszystko, co można było zepsuć. I nie mam na myśli wicepremiera Piotra Glińskiego, który pomagał nam jak mógł. Jednak ktoś zdecydował o tym, że te dziesiątki tysięcy ludzi zmuszono do szczegółowej kontroli i przejścia przez dwie (!) czynne bramki. Przecież z góry było wiadomo, że jest to niemożliwe. My wszystkich Państwa jeszcze raz przepraszamy. Może ci, którzy do tej sytuacji doprowadzili, też zdobędą się na przeprosiny.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kultura, głupcze!

Agnieszka Holland zdefiniowała program opozycji: „Żeby było tak, jak było”. Trójka skwapliwie realizuje ten postulat.

W prawicowych tygodnikach ukazała się całostronicowa reklama Trójki Polskiego Radia z hasłem „Muzykami nie jesteśmy, ale gramy najlepiej w Polsce”. Od reklamy trudno oczekiwać prawdomówności, ale uważne odczytanie przekazu dostarcza sporo wiedzy nie tylko o produkcie. Więcej dowiadujemy się o polityce firmy i aspiracjach zarządu. Dlatego warto tak spojrzeć na tę reklamę. Muzyka w Trójce zapewne wyróżnia się na tle sieczki komercyjnych rozgłośni, ale próba wmówienia nam, że to, co słyszymy na trzeciej antenie PR, to jakaś specjalna jakość, jest kpiną z wrażliwości i inteligencji Polaków. Antena jest zdominowana przez zagraniczną playlistę i choć dyrekcja powołuje się na statystyki, nadal w porze najlepszej słuchalności nadreprezentacja anglojęzycznej produkcji jest faktem. Ponadto pasmo wypełniają autorskie audycje „kultowych redaktorów” – ekspertów od muzyki młodzieżowej (zbliżających się do siedemdziesiątki), którzy zwykle grają po angielsku. Publiczny nadawca udostępnia zatem przestrzeń, na której polska fonografia przegrywa z produkcjami zagranicznych koncernów. Na reklamowym zdjęciu widzimy doborowe towarzystwo, te same twarze, które od wielu lat (niektóre od stanu wojennego) określają „tonację” Trójki. Po trzech latach dobrej zmiany (lub – jak się wmawia Polakom – od momentu „zawłaszczenia mediów publicznych”) powodem do dumy i wizytówką władz Polskiego Radia jest zestaw autorów odziedziczonych po poprzednikach, częściowo jeszcze po PRL. Zmiana pasm publicystycznych to nie wszystko. O wiele groźniejsza wojna toczy się w obszarze kultury. W tym kontekście wyrzucenie z Trójki tych, którzy od 2016 r. próbowali ją porządkować i zmieniać (Adam Hlebowicz, Sylwia Krasnodębska), jest jakimś niezrozumiałym posunięciem. Politykę personalną stacji trudno też tłumaczyć troską o słuchalność, ponieważ wyniki są raczej mierne.

Agnieszka Holland zdefiniowała program opozycji: „Żeby było tak, jak było”. Trójka nie tylko skwapliwie realizuje ten postulat, ale jeszcze się tym chwali. 
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl