Gwałciciel i zabójca dostał dożywocie

/ pixabay.com/CC0/succo

Sąd Okręgowy w Toruniu skazał dziś na łączną karę dożywocia 57-letniego Andrzeja G., który zabił i zgwałcił mężczyznę, a także dopuścił się gwałtów na dwóch mężczyznach i małoletnim chłopcu. Już za zabójstwo sąd wymierzył dożywocie.

Za pozostałe zarzucane mu czyny oskarżony otrzymał kary od pięciu do 12 lat pozbawienia wolności. Andrzej G. po odbyciu kary, czyli po ewentualnym warunkowym przedterminowym zwolnieniu z więzienia, zostanie umieszczony w zakładzie psychiatrycznym.

Sąd w toku procesu wykazał, że oskarżony w nocy z 11 na 12 sierpnia 2016 r. zgwałcił i zamordował na toruńskich Wrzosach mężczyznę. Zmasakrowane ciało znaleziono w lesie, a zgon spowodowało wykrwawienie i wstrząs krwotoczny. 12 sierpnia oskarżony zgwałcił 13-letniego chłopca, a dwa dni później dopuścił się tego samego czynu na dorosłym, pijanym mężczyźnie. Wcześniej, w maju 2016 roku, dwukrotnie doprowadził do obcowania płciowego innego mężczyznę.

Ze względu na drastyczność zarzuconych oskarżonemu czynów proces toczył się z wyłączeniem jawności, niejawne dla publiczności było ustne uzasadnienie wyroku. Sąd jedynie przedstawił informację, na czym opierał się przy wymierzaniu kary.

Wyrok jest nieprawomocny.

Źródło: PAP, niezalena.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Obryw skalny na popularnym szlaku

/ monikasmigielska

Popularny szlak turystyczny w Tatrach między Świnicą, a Przełęczą Zawrat został w poniedziałek zamknięty z powodu obrywu skalnego. Obryw jest nadal aktywny. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) apelują o niewchodzenie na ten teren.

"Na razie nie wiemy jaka jest przyczyna obrywu skalnego. Na miejsce udadzą się specjaliści, którzy ocenią sytuację. Wówczas podejmiemy decyzję co do działań w celu udrożnienia szlaku w dotychczasowym przebiegu" – powiedziała PAP Paulina Kołodziejska z TPN.

Skały runęły na szlak w okolicach Niebieskiej Turni. Zasypane zostało około 20-30 metrów szlaku. Obryw widzieli przypadkowi turyści, którzy wędrowali w tym rejonie oraz słowaccy ratownicy górscy, którzy poinformowali Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

"Byliśmy śmigłowcem nad miejscem zdarzenia, ale nie było tam żadnych osób poszkodowanych, potrzebujących pomocy" – relacjonował ratownik dyżurny TOPR Krzysztof Długopolski.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl