Messi - nazwisko piłkarza to znak towarowy

Lionel Messi, / By Football.ua, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42313776

Uważany za jednego z najlepszych piłkarzy świata Argentyńczyk Lionel Messi wygrał dziś przed sądem Unii Europejskiej toczącą się od kilku lat batalię o możliwość rejestracji znaku towarowego, który brzmi dokładnie tak jak jego nazwisko.

Sąd uznał, że zawodnik może zarejestrować swój znak towarowy "MESSI" dla artykułów i odzieży sportowej. Sędziowie w Luksemburgu podkreślili, że jego renoma znosi podobieństwa wizualne i fonetyczne między jego znakiem a znakiem towarowym "MASSI" należącym do jednego z hiszpańskich przedsiębiorstw.

Sprawa zaczęła się w 2011 r. gdy piłkarz wystąpił do unijnego urzędu ds. własności intelektualnej (EUIPO) o rejestrację znaku towarowego dla odzieży, obuwia i artykułów gimnastycznych i sportowych. Szkopuł w tym, że podobnie brzmiącą nazwę "MASSI" wykorzystywała i zarejestrowała wcześniej firma zajmująca się sprzedażą odzieży, obuwia, kasków rowerowych, odzieży ochronnej i rękawiczek. Przedsiębiorstwo wniosło sprzeciw wobec wniosku Messiego, a EUIPO go uwzględnił w 2013 r.

Choć Messi wniósł odwołanie, nie zostało ono uwzględnione przez unijnych urzędników, którzy uznali, że oba znaki towarowe są podobne: i pod względem wizualnym, i fonetycznym. Co za tym idzie - argumentowali - ewentualne rozróżnienie miałaby być dokonywane jedynie przez część odbiorców.

Ten tok myślenia sprowadzał się do tego, że ikona światowego futbolu nie mogła korzystać ze swojego nazwiska, bo wówczas jego produkty mogłyby być przez przypadek kupione przez klientów firmy "MASSI". Podobieństwo wizualne, niewielka zmiana w nazwie, wykorzystywane jest przez nieuczciwe firmy, aby podrabiać markowe towary. Zakładanie takiego scenariusza nie spodobało się Messiemu, który niezadowolony z decyzji EUIPO wystąpił do sądu UE o stwierdzenie jej nieważności. W ogłoszonym w czwartek wyboru tak też się stało.

Sędziowie wskazali przede wszystkim, że oznaczenia, które tworzą kolidujące ze sobą znaki towarowe, wykazują "przeciętny poziom podobieństwa wizualnego". Uznali przy tym jednak, że logo będące dominującym elementem znaku towarowego Lionela Messiego (charakterystyczna literka "M") jest nadzwyczajnie podobne do tego w znaku "MASSI". Sąd potwierdził też, że kolidujące oznaczenia są podobne fonetycznie.

Skład orzekający stwierdził przy tym wszystkim, że Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej popełnił błąd przy dokonywaniu porównania oznaczeń na płaszczyźnie konceptualnej.

Sąd uznał za błędne stwierdzenie, że L. Messi cieszy się renomą jedynie wśród części właściwego kręgu odbiorców, która interesuje się piłką nożną i sportem ogólnie. Zawodnik ten jest bowiem znaną osobą publiczną, którą można zobaczyć w telewizji i o której bardzo często mówi się w telewizji lub w radiu

- podkreślono w komunikacie.

Sąd uznał, że jest mało prawdopodobne, iż przeciętny konsument nabywający sportowe towary nie skojarzy bezpośrednio, w zdecydowanej większości przypadków, określenia "messi" z nazwiskiem sławnego piłkarza.

Oczywiście możliwe jest, iż niektórzy konsumenci nigdy nie słyszeli o Lionelu Messim lub sobie tego nie przypominają, jednak nie będzie to stanowiło typowego przypadku przeciętnego konsumenta, który nabywa artykuły i odzież sportową

- zaznaczono.

Unijny znak towarowy jest skuteczny na całym obszarze Unii Europejskiej i współistnieje ze znakami krajowymi. Zgłoszenia znaku towarowego kierowane są do EUIPO. Odwołanie od jego decyzji może zostać wniesione do sądu. Od jego decyzji istnieje możliwość odwołania się do Trybunału Sprawiedliwości, ale jest ono ograniczone tylko do kwestii prawnych.

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Gorzkie słowa kandydata PiS po wyborach w Białymstoku. Dlaczego Truskolaski znów wygrał?

Jacek Żalek / twitter.com/JacekZalek

Tadeusz Truskolaski zwyciężył już w pierwszej turze wyborów na prezydenta Białegostoku. Mimo ambitnej walki, Jacek Żalek ze Zjednoczonej Prawicy nie zdołał doprowadzić do drugiej tury, choć zaufało mu 30 procent wyborców. Jak podkreślił, elektorat Koalicji Obywatelskiej był bardziej zmotywowany.

Urzędujący prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski popierany przez Koalicję Obywatelską został prezydentem miasta po raz czwarty. Wyniki wyborów podała w poniedziałek oficjalnie Miejska Komisja Wyborcza. Komisja poinformowała, że na Truskolaskiego, zagłosowało 56,21 proc. Drugi wynik - 30,2 proc. miał kandydat Zjednoczonej Prawicy poseł Jacek Żalek.

"To wyborcy opozycji zjednoczonej byli zmotywowani, poszli do wyborów, przesądzili o takim, a nie innym wyniku głosowania. Gratuluję panu prezydentowi Truskolaskiemu"

- powiedział Żalek.

"Elektorat prawicy uznał, że wszystkie problemy w państwie rozwiązuje prezes Kaczyński, skoro przyjechał, skoro poparł, to można zostać spokojnie w domu, nałożyć kapcie i siedzieć przed telewizorem i oglądać serial i to jest skutek tych zaniedbań. Trzeba przyznać, że opozycja się zmobilizowała i swoich wyborców przekonała do tego, żeby poszli do urn, stąd to zwycięstwo w pierwszej turze"

- tłumaczył Żalek.

"Na tym polega właśnie demokracja, żeby się uczyć tych dobrych odpowiedzialnych zachowań. Idąc do urny wyborczej i z przekonaniem oddając głos budujemy, tworzymy możliwość wpływania na rzeczywistość i to jest zachowanie właściwe. Ubolewam, że takiej odpowiedzialności i determinacji zabrakło naszym wyborcom" - stwierdził.

Według niego wyborcy opozycji byli zmotywowani i się zjednoczyli. "Ja się cieszę, że to rozstrzygniecie doprowadziło do sytuacji, że w jednych rękach będzie i władza prezydenta, i w mieście, i w sejmiku, bo nie będzie można obarczać za swoje potknięcia konkurencji politycznej; natomiast ubolewam, że ten werdykt wyborczy nie przesądził o tym, że i prezydent, i rada miasta, i sejmik będą w rękach Zjednoczonej Prawicy" - powiedział.

Dodał, że tylko harmonijna współpraca z rządem, dałaby możliwość rozwiązywania problemów, przed którym stoi region. "Ta relacja naszego regionu z rządzącymi w Warszawie zawsze była pod znakiem zapytania, bo mieliśmy słabych liderów, którzy nie potrafili wykorzystać swojej pozycji" - podkreślił Żalek.

Żalek zapytany czy wynik, który uzyskał w wyborach nie jest spowodowany zbyt małym poparciem lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, odpowiedział, że "jest to pokłosie osobistych ambicji niektórych osób, które biorą górę nad lojalnością".

"Zarzut był taki, że jestem z Porozumienia Jarosława Gowina i w związku z tym część działaczy była z tego powodu obrażona, przynajmniej na początku, bo później kiedy uzyskałem wsparcie prezesa Jarosława Kaczyńskiego, premiera Gowina, ministrów, premiera Morawieckiego, premiera Glińskiego, to wtedy ta sytuacja się zmieniła, ale tak naprawdę zapłaciliśmy cenę za to, że było kilku liderów w Białymstoku"

- ocenił Żalek.

"Ubolewam, że tak późno doszło do współpracy z kolegami z Prawa i Sprawiedliwości, a nie w momencie rejestracji list" - powiedział Żalek i dodał, że zaczynał od poparcia 9 proc., a udało mu się ten wynik zwiększyć ponad trzykrotnie. "Ten wynik udałoby się zwiększyć, doprowadzić do drugiej tury (...), ale nie było mobilizacji, żeby uaktywnić wszystkich naszych sympatyków, którzy uznali, ze skoro dobrze się dzieje w państwie, skoro rząd sobie dobrze radzi, to możemy w poczucie bezpieczeństwa i spokoju zostać na swoich wygodnych kanapach".

"Ja ze swojej strony deklaruję pełne wsparcie, tam gdzie będzie gotowość do współpracy, bo niestety nie zawsze pan prezydent tą wyciągniętą dłoń - i rządu i parlamentarzystów - był gotów przyjmować, a bez tego wsparcia będzie trudno nam osiągnąć ten sukces" - powiedział.

"Białostoczanie powierzyli władze naszym konkurentom, życzę owocnej pracy na rzecz mieszkańców. Będę wspomagał na tyle, ile będę potrafił i na ile będę umiał. Mam nadzieję, że część postulatów, którymi zainteresował się pan prezydent, które ja składałam, zostaną zrealizowane i deklaruję pełną gotować do pomocy i współpracy"

- zakończył Żalek.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl