Żona prezydenta Poznania skazana. Sąd nie miał żadnych wątpliwości

/ fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Żona prezydenta Poznania Joanna Jaśkowiak w trakcie ubiegłorocznej demonstracji, komentując sytuację w kraju, powiedziała "jestem wk...wiona". Dziś poznański sąd za publiczne użycie słów "uznawanych za wulgarne” wymierzył jej karę 1 tys. zł grzywny.

Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Żona prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka – Joanna, w swojej przemowie w trakcie demonstracji 8 marca 2017 roku, powiedziała: "jestem wk...wiona". Po tej wypowiedzi anonimowa osoba poczuła się urażona "wulgarnymi słowami" i zgłosiła sprawę policji.

W styczniu tego roku Jaśkowiak została wezwana na komisariat i przesłuchana "w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do skierowania wniosku w sprawie o wykroczenie z art. 141 kodeksu wykroczeń", czyli artykułu, który mówi: że "kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo karze nagany". Po przesłuchaniu Jaśkowiak mówiła mediom, że nie wypiera się i nie wstydzi tego, co powiedziała. "Wyraziłam swoje uczucia i myślę, że wyraziłam również uczucia innych osób" – mówiła.

Policja postanowiła skierować jednak do sądu wniosek o jej ukaranie. Według funkcjonariuszy, słowa jakich użyła Jaśkowiak wypowiedziane były "świadomie i z premedytacją".

CZYTAJ TEŻ: Żoną prezydenta Poznania zajmie się policja. Odpowie za słowa powiedziane na "Strajku Kobiet"?

Sprawa Joanny Jaśkowiak przed poznańskim sądem rozpoczęła się w kwietniu. Dziś sąd uznał żonę prezydenta Poznania za winną popełnienia wykroczenia i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 1 tys. zł.

Sędzia Marta Zaidlewicz podkreśliła w uzasadnieniu, że "przeprowadzone postępowanie dowodowe niezbicie wykazało sprawstwo i winę obwinionej".

Zdaniem sądu "bezdyskusyjny i oczywisty" był fakt, że słowa, jakich użyła Jaśkowiak, były nieprzyzwoite. Jak mówiła,

"choć normy obyczajowe zmieniają się, bez wątpienia nie w tym zakresie – te słowa nadal są wielce nieprzyzwoite i niezgodne z panującymi normami obyczajowymi, z etykietą. Nie sposób sobie wyobrazić powszechne używanie tych słów np. w wystąpieniach publicznych, urzędach, parlamencie, sądzie, w szkołach, w kancelarii notarialnej. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że słowa użyte przez obwinioną były nieprzyzwoite".

Dodała, że także powołany w sprawie biegły językoznawca nie miał wątpliwości, co do oceny wypowiedzianych przez Jaśkowiak słów, "wskazując, że są to słowa o najwyższym stopniu wulgarności" – podkreśliła sędzia Zaidlewicz.

- Słowa te, jako wykładnik agresji werbalnej, łamią reguły polskiego savoir vivre językowego i polskiej tradycji językowej

 – zaznaczyła.

Obrońca obwinionej, adwokat Agata Celmer powiedziała mediom po rozprawie, że zupełnie nie zgadza się z postanowieniem sądu i wymierzoną karą. Zapowiedziała złożenie apelacji.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zadziwiające słowa prezydenta Adamowicza o ściekach. Senator PiS: To wielki problem, nie powinien tego umniejszać

/ Fotomag/Gazeta Polska

W piątek zakończył się w Gdańsku zrzut nieczystości do Motławy i Zatoki Gdańskiej spowodowany awarią w przepompowni ścieków Ołowianka. Do akwenów trafiło łącznie ok. 120 tys. metrów sześc. ścieków. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz niemal bagatelizując sprawę powiedział wczoraj, że zrzut nieczystości odbywał się... „tylko dwie i pół doby”, oraz, że „jedynie 5 proc. objętości rzeki było zajęte przez ścieki”. – Każdy metr sześcienny ścieków jest wielkim problemem i nikt, również prezydent nie powinien tego umniejszać – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl senator PiS Antoni Szymański.

Niecały tydzień temu we wtorek przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. Spółka Saur Neptun Gdańsk (SNG) zdecydowała o awaryjnym zrzucie ścieków do Motławy. W ciągu godziny do rzeki trafiało około 2,3 mln litrów nieczystości, które z nurtem rzeki płynęły do Zatoki Gdańskiej.

Mieszkańcy nie tylko Gdańska, ale trójmiasta, czy całej Polski są tym tematem ogromnie zainteresowani i zaniepokojeni. Potrzebujemy obiektywnych informacji dlaczego tego typu wydarzenie miało miejsce, jaki jest stopień skażenia wód

– powiedział nam senator PiS Antoni Szymański.

Zaznaczył jednak, że w tej kwestii należy zachować spokój.

Nie potrzeba nam napięcia które groziłoby tym, że ludzie, którzy planują teraz, czy w następnych miesiącach do Gdańska przyjechać zmieniali swoje plany

– ocenił polityk PiS.

Odniósł się również do słów prezydenta Adamowicza, który ocenił wczoraj, że zrzut nieczystości trwał „tylko przez dwie i pół doby”, a jedynie 5 proc. objętości rzeki Motławy było zajęte przez ścieki”.
Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe - podkreślał prezydent Gdańska.

"Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" – dodał Adamowicz.

Tu potrzebna jest rzetelna informacja. Mówienie, że „tylko” w sytuacji, o której wszyscy wiemy, a która nie powinna mieć w ogóle miejsca, jest co najmniej niepokojące. Każdy metr sześcienny ścieków jest wielkim problemem i nikt, również prezydent nie powinien tego umniejszać

– powiedział nam senator.

Zbliżają się wakacje, potrzebna jest rzetelna informacja upoważnionych instytucji, np. sanepidu i innych powołanych ciał. Prezydent Adamowicz mówi trochę w swojej sprawie, dlatego byłbym tutaj ostrożny. Nie jest w naszym interesie wywoływanie niepokoju, który nie ma odzwierciedlenia w faktach, a który powodowałby odstraszenie turystów – dodał nasz rozmówca.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl