Na Hawajach może dojść do ogromnej eksplozji

/ pixabay.com

Istnieje niebezpieczeństwo, że erupcja wulkanu Kilauea na Hawajach może zakończyć się gwałtowną eksplozją, która wyrzuci popiół wulkaniczny i duże kawałki skał - mówi geolog i wulkanolog dr hab. Marek Awdankiewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Od początku maja utrzymuje się wzmożona aktywność wulkanu Kilauea, położonego na największym archipelagu Hawajów wyspie Hawaii. Po serii trzęsień ziemi na wschodnich stokach Kilauea pojawiło sił kilkanaście szczelin, z których zaczęła się wydobywać lawa. Od początku erupcji ewakuowano ponad 2 tys. mieszkańców zagrożonych okolic.

Geolog i wulkanolog z Uniwersytetu Wrocławskiego dr hab. Marek Awdankiewicz zauważa, że istnieje ryzyko wejścia erupcji Kilauea w nową fazę.

- Kilauea to tzw. wulkan tarczowy, którego cechą charakterystyczną jest raczej spokojny charakter erupcji - głównym ich produktem są potoki lawy - tłumaczy badacz. - Gdy mamy do czynienia ze spokojnym wylewem lawy, wulkanolodzy mówią nawet o erupcjach typu hawajskiego. Jest to zupełnie inna sytuacja, niż w przypadku szerzej znanych i bardziej powszechnie kojarzonych z aktywnością wulkaniczną stratowulkanów, które znajdują się w m.in. w Japonii i innych miejscach położonych na tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia. Erupcje tamtych wulkanów to silne, gwałtowne eksplozje, w których powstaje dużo popiołu, a mało lawy - mówi.

- Od czasu do czasu jednak nawet spokojne wulkany zachowują się w sposób gwałtowny - zaznacza prof. Awdankiewicz.

Jak tłumaczy badacz, dość dobrze poznane są ogólne prawidłowości funkcjonowania wulkanów.

- W przypadku Kilauea kilkadziesiąt kilometrów pod powierzchnią Ziemi powstaje magma. Wędruje ona następnie ku górze, w stronę krateru szczytowego wulkanu. Kilka kilometrów pod powierzchnią Ziemi zaczyna jednak rozpływać się również na boki poprzez pęknięcia w strukturze wulkanu - opowiada.

Lawa nie musi więc wypływać tylko z głównego krateru: może wydostawać się na powierzchnię również na jego stokach - to właśnie obserwujemy podczas trwającej właśnie erupcji wulkanu Kilauea.

Zaniepokojenie amerykańskich specjalistów budzi jednak to, co dzieje się w centralnym kraterze wulkanu.

- Od kilku lat znajdowało się tam jezioro lawowe - krater wypełniony był lawą - mówi prof. Awdankiewicz. - W tym momencie obserwujemy jednak gwałtowny spadek poziomu lawy, momentami rzędu kilku metrów na godzinę. Lawa zaczyna schodzić poniżej poziomu wody gruntowej.

Jak podkreśla badacz, jeśli do wnętrza krateru dostanie się woda, to wejdzie ona w kontakt z gorącą lawą - jej temperatura wynosi 1200 stopni Celsjusza.

- Woda się oczywiście zagotuje i powstanie para. Przejście wody w parę wiąże się jednak ze znacznym wzrostem objętości - co wywołuje olbrzymie ciśnienie - mówi badacz.

Od szczytu krateru lawę dzielić będzie dwieście lub więcej metrów przewodu wulkanicznego.

- Tworzą go pionowe skały, które od czasu do czasu się odrywają i mogą zablokować przewód wulkaniczny. Pod tym "korkiem" stworzonym przez skały gromadzić się będzie para - i jeśli ciśnienie pary przekroczy wytrzymałość korka, nastąpi eksplozja. Pył wulkaniczny, większe okruchy oraz wielotonowe bloki wyrzucone zostają wówczas na kilka kilometrów w górę i opadają w otoczenie krateru - ostrzega badacz.

Taka sytuacja w wulkanie Kilauea miała ostatnio miejsce w 1924 roku: w ciągu nieco ponad dwóch tygodni miało miejsce kilkadziesiąt tego typu eksplozji. Wcześniej, pod koniec XVIII w., podobne eksplozje spowodowały śmierć kilkuset osób.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Burdy na meczu pod lupą prokuratury

/ Zrzut ekranu z youtube.com

Prokuratura Rejonowa Poznań-Grunwald bada niedzielne zajścia w Poznaniu podczas meczu piłkarskiego Lech Poznań - Legia Warszawa. Trwa analiza stadionowego monitoringu i namierzanie sprawców zajść.

Wczorajszy mecz został przerwany w 77. minucie. Krótko po zdobyciu przez Legię drugiego gola, z trybuny zajmowanej przez fanów poznańskiej drużyny na murawę poleciały race; sędzia przerwał zawody, piłkarze opuścili murawę. Sympatycy Lecha zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Do akcji wkroczyło ok. 200 policjantów; funkcjonariusze przegonili chuliganów z powrotem do sektora i opanowali sytuację. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podjął decyzję o przerwaniu imprezy.

Prokuratura Krajowa poinformowała w komunikacie, że analizowane są nagrania monitoringu stadionowego, by ustalić sprawców niedzielnych zdarzeń. Zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu bierze też udział w posiedzeniu interdyscyplinarnego zespołu ds. bezpieczeństwa imprez masowych, które odbywa się w poniedziałek w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Policja identyfikuje zadymiarzy z meczu w Poznaniu

W komunikacie prokuratury podkreślono, że w sprawie badanych przez prokuraturę zajść "nie zastosowano przepisów kodeksu postępowania karnego o postępowaniu przyspieszonym, albowiem sprawcy nie zostali ujęci na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub zatrzymani bezpośrednio potem". Jest to konieczny warunek do zastosowania tego trybu. Podano też, że czynności prowadzone przez wielkopolskich prokuratorów nie są jedynymi działaniami wymierzonymi "w przestępców, którzy przeniknęli do środowiska związanego z pseudokibicami".

Prokuratorzy z Małopolski oraz ze Śląska przeprowadzili realizacje, w wyniku których zatrzymani zostali członkowie zorganizowanej grupy przestępczej o nazwie "Wisła Sharks", powiązanej ze środowiskiem pseudokibiców klubu TS Wisła Kraków oraz założyciel i kierujący grupą przestępczą związaną z pseudokibicami Ruchu Chorzów.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl