Komisja Europejska podjęła decyzję - nie będzie kar dla Gazpromu. Koncern nie kryje zadowolenia

/ By 52655f, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56578218

Komisja Europejska ogłosiła dziś decyzję, która ostatecznie zatwierdza ugodę z Gazpromem w sprawie o nadużywanie przez niego pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Rosyjski koncern uniknie kar za monopolistyczne praktyki. - Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska - powiedział Aleksandr Miedwiediew, wiceprezes Gazpromu.

- Wszystkie przedsiębiorstwa prowadzące działalność gospodarczą w Europie muszą przestrzegać europejskich reguł konkurencji niezależnie od tego, skąd pochodzą

 - oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Polska, a także inne państwa dotknięte monopolistycznymi praktykami giganta, już wcześniej wyrażały niezadowolenie, że rosyjska spółka nie będzie objęta karami. Grzywna mogła sięgać do 10 proc. globalnego obrotu koncernu.

Dzisiejsza decyzja to konsekwencja wystosowanych w 2015 roku przez Komisję Europejską zastrzeżeń wobec działań rosyjskiego monopolisty.

KE przedstawiła w nich wstępną ocenę, zgodnie z którą przedsiębiorstwo naruszyło unijne zasady ochrony konkurencji, realizując strategię podziału rynków gazu wzdłuż granic ośmiu państw członkowskich. Chodziło o Bułgarię, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Strategia ta mogła umożliwić Gazpromowi naliczanie wyższych cen gazu w pięciu z tych państw członkowskich: Bułgarii, Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce.

Decyzja KE oznacza kres takiego zachowania ze strony Gazpromu. Zasady, które koncern ma wdrożyć, to m.in. usunięcie wszelkich ograniczeń dotyczących transgranicznej odsprzedaży gazu nałożonych na klientów.

Rosyjska spółka ma też umożliwić obustronny przepływ gazu do tych części Europy Środkowo-Wschodniej, które – ze względu na brak połączeń międzysystemowych – nadal są odizolowane od pozostałych państw członkowskich, a mianowicie państw bałtyckich i Bułgarii.

Gazprom został też zobowiązany do zorganizowania procesu zapewniającego konkurencyjne ceny gazu.

- Zainteresowani odbiorcy Gazpromu otrzymali skuteczne narzędzie, które daje im pewność, że ceny, jakie płacą, odpowiadają cenom gazu na konkurencyjnych rynkach gazu w Europie Zachodniej, zwłaszcza w hubach LNG

 - podkreśliła KE.

Bruksela zobowiązała też Gazprom do nieegzekwowania korzyści związanych z infrastrukturą gazową, które spółka mogła uzyskać od klientów, wykorzystując swoją pozycję na rynku dostaw gazu.

Gazprom przyznał, że jest zadowolony z decyzji KE.

- Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska. Zawsze potwierdzaliśmy chęć rzetelnego współdziałania w celu poszukiwania decyzji konstruktywnej i możliwej do przyjęcia przez obie strony

 - oświadczył wiceprezes koncernu Aleksandr Miedwiediew.

Gazprom zapewnił, że zawsze przestrzegał “stosownych przepisów prawa konkurencyjnego Unii Europejskiej”. Dodał, iż potwierdza także, że będzie przestrzegał ich w przyszłości.

- Jesteśmy przekonani, że podjęta dzisiaj decyzja jest dla funkcjonowania europejskiego rynku gazu wyjściem najbardziej możliwym do przyjęcia

 - dodano w komunikacie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Im wyroki, zarzuty i seksizm nie przeszkodziły. Ci samorządowcy cieszyli się wysokim poparciem

Wybory / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

Poświadczenie nieprawdy w dokumentach bankowych, zarzut kierowania grupą przestępczą, a nawet podejrzenie dokonania gwałtu – wyniki exit poll wyborów samorządowych pokazują, że takie rzeczy nie zraziły wyborców do zagłosowania na kandydatów, którzy mieli zatarg z prawem. „Codzienna” przedstawia najbardziej absurdalne sytuacje tego typu.

Chociaż oficjalnych wyników wyborów samorządowych jeszcze nie znamy, to dane exit poll uświadamiają nam, że czyste sumienie lub dobre wychowanie to nie były wartości, na które wyborcy zwracali szczególną uwagę. Potwierdzeniem może być wybór włodarzy lub kandydatów, którzy dostali się do drugiej tury m.in. w Łodzi, Olsztynie czy Rabce-Zdroju. Szokuje sytuacja w Daszynie w woj. łódzkim, gdzie największe szanse na zostanie wójtem gminy ma osoba, której prokuratura postawiła… 92 zarzuty.

Z pewnością najbardziej medialna była sprawa Hanny Zdanowskiej, która według danych exit poll zmiażdżyła konkurencję, otrzymując ponad 70 proc. głosów w wyścigu o fotel prezydenta Łodzi. [polecam:https://niezalezna.pl/241950-co-dalej-z-hanna-zdanowska-jest-reakcja-ze-strony-wojewody-lodzkiego] Przypomnijmy, w marcu br. została ona skazana na karę grzywny za poświadczenie nieprawdy w dokumentach bankowych. Kodeks wyborczy pozwala jej kandydować, z kolei ustawa o pracownikach samorządowych stanowi, że prezydentem miasta zostać nie może. W sprawie Zdanowskiej decyzję podejmie wojewoda, który może się zwrócić do premiera o ustanowienie dla Łodzi komisarza.

Niekwestionowanym rekordzistą wśród samorządowców, jeśli chodzi o potyczki z prawem, jest Zbigniew W., kandydat na wójta gminy Daszyna, który wszedł do drugiej tury wyborów. Od maja br. polityk ten przebywa w areszcie śledczym, a mimo to otrzymał 856 głosów, czyli 48,5 proc. poparcia. Prokuratura podejrzewa Zbigniewa W. o popełnienie 92 przestępstw, w tym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Według śledczych łupem przestępców miało paść nawet kilka milionów złotych wyłudzonych z dotacji. Warto zaznaczyć, że aby W. rozprawił się z konkurencją już w pierwszej turze, zabrakło mu dokładnie 28 głosów.

W Olsztynie do drugiej tury wyborów wszedł Czesław Małkowski, który pełnił już funkcję prezydenta miasta od 2001 do 2008 r. Ustąpił po wybuchu seksafery w ratuszu. Według ustaleń prokuratury w czasie trwania prezydentury Małkowski miał molestować kilka urzędniczek, a jedną z nich, kobietę w ósmym miesiącu ciąży, zgwałcił. Jego proces trwa od 2011 r., trzy lata temu sąd w Ostródzie skazał nieprawomocnie Małkowskiego na 5 lat więzienia i zakazał przez 6 lat sprawowania kierowniczych stanowisk w jednostkach samorządu terytorialnego. Po złożeniu apelacji sprawa wróciła do sądu, a ogłoszenie wyroku ma nastąpić po drugiej turze wyborów.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl