KE naciska, by Polska wycofała się z reformy sądownictwa? Wiceszef MSZ odpowiada... i to jak!

/ wiget/freeimages.com

– Faktycznie można odnieść wrażenie że w Komisji Europejskiej wciąż pokutuje taki pogląd, że jedynym sposobem rozwiązania sporu, który prowadzimy o prawo Polski do reformowania wymiaru sprawiedliwości, byłoby wycofanie tej reformy – ocenił w rozmowie na antenie Polsat News wiceszef MSZ, Konrad Szymański.

Dziś w Warszawie premier Mateusz Morawiecki spotkał się z wiceprzewodniczącym KE, Fransem Timmermansem. Rozmowa dotyczyła stanu praworządności w Polsce oraz reformy wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: Premier po spotkaniu z Timmermansem. "Są różne siły, którym nie zależy na kompromisie"

Do dialogu, który od dłuższego czasu toczy się między Polską a Komisją Europejską, odniósł się w Polsat News wiceminister spraw zagranicznych, Konrad Szymański.

Jego zdaniem "faktycznie można odnieść wrażenie, że w KE wciąż pokutuje taki pogląd, że jedynym sposobem rozwiązania sporu, który prowadzimy o prawo Polski do reformowania wymiaru sprawiedliwości, byłoby wycofanie tej reformy".

Myślę, że to bardzo nierealistyczne, ponieważ z jednej strony premier Morawiecki udowodnił, że jest osobą, która jest w stanie zrobić bardzo wiele, żeby znaleźć rozwiązanie sporu, ale na pewno nie jest jesteśmy w stanie komukolwiek zaoferować wycofania się z reform – podkreślił.

Zdaniem wiceszefa MSZ "wciąż nie doczekaliśmy się żadnej rzeczowej, właściwej odpowiedzi na fakt, że większość parlamentarna nie tylko dokonała rozlicznych korekt tych reform, ale również prezydent Duda zdecydował się na niezwykle śmiały akt zawetowania poprzedniej ustawy o SN i tym samym zaproponowane przez niego przepisy – siłą rzeczy – wychodziły naprzeciw różnym obawom, które słyszeliśmy w Brukseli".

Bruksela nie skorzystała z okazji ostatnich miesięcy, żeby to odnotować. Więc wydaje się, że na dzisiaj warto byłoby rozmawiać o tym, co Bruksela ma do zaoferowania, a nie o tym, co my możemy jeszcze zaoferować. Zaoferowaliśmy bardzo dużo – zaznaczył.

Źródło: 300polityka.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Burzliwa dyskusja nad reformą sądownictwa. "Wybierano się jak w związku kazirodczym"

/ screen Telewizja Republika

Trudno się słucha polityków Platformy i PSL, którzy bronią niezależności sądów, a nic nie zrobili ku temu, by te sądy były niezależne. Te sądy były zależne same od siebie. Przepraszam za porównanie, ale oni wybierali się jak w związku kazirodczym, sami przez siebie i nikt nie miał nad tym kontroli - powiedział w programie Katarzyny Gójskiej "7x24" poseł klubu Kukiz'15, Jarosław Sachajko.

Jednym z tematów komentowanych w programie Katarzyny Gójskiej "7x24" był wykład Małgorzaty Gersdorf w Karlsruhe oraz jej konferencja prasowa, na której stwierdziła, że "pozostanie pierwszą prezes Sądu Najwyższego na uchodźstwie". Wskazywała, że pierwszy prezes SN nie może pozostać apolityczny.

Artur Soboń z PiS, odnosząc się do tematyki wykładu - poświęconego antyhitlerowskiemu prawnikowi Reinholdowi Frankowi - wskazał, że warto byłoby przypomnieć wkład Polski w europejskie prawodawstwo.

-  Na miejscu pani Gersdorf, gdybym jechał do Niemiec, przypomniałbym osobę Pawła Włodkowica, przypomniał całą polską historię stanowienia prawa, tego że nie było cuius regio, eius religio. W opozycji do totalitaryzmu przedstawić tendencje do tolerancji i wolności. (...) Rolą osoby, która była pierwszym prezesem SN jest pokazanie wkładu Polski w dorobek prawodawstwa europejskiego

- powiedział Soboń.

Jarosław Sachajko z klubu Kukiz'15, wskazywał na główny problem systemu sądownictwa.

- Trudno się słucha polityków Platformy i PSL, którzy bronią niezależności sądów, a nic nie zrobili ku temu, by te sądy były niezależne. Te sądy były zależne same od siebie. Przepraszam za porównanie, ale oni wybierali się jak w związku kazirodczym, sami przez siebie i nikt nie miał nad tym kontroli

- mówił Sachajko.

- My, jako Kukiz'15, nie popieramy reform PiS, bo dalej nie dają one niezależności sądów. My mówimy o sędziach pokoju, o tym, by do KRS wybierać sędziów w wyborach powszechnych. (...) Przeprowadziłem w Sejmie dwie konferencje dotyczące spółdzielczości, tam ludzie przyszli ze skandalicznymi wyrokami wydawanymi, kiedy politycy PO-PSL mogli zmienić system sądownictwa, ale nie zrobili nic. PiS robi niewiele, ale chociaż coś próbuje robić i cały czas widzimy przeszkadzanie we wszystkim

- dodał. 

Poseł Zbigniew Gryglas z Porozumienia zaznaczył, wskazując na wypowiedź sędzi Gersdorf, że "prezes SN musi być apolityczny".

- Powinno być zupełnie odwrotnie - I prezes SN musi być apolityczny. Co powinien zrobić apolityczny I prezes w obecnej sytuacji?  Jeśli pani prezes miała wątpliwości co do konstytucyjności ustawy o SN, to powinna zgłosić to do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o zbadania, taką kompetencję miała wprost ze sprawowanego urzędu

- stwierdził parlamentarzysta.

Odnosząc się do opinii Małgorzaty Gersdorf, że TK praktycznie nie istnieje, Zbigniew Gryglas wskazał, że tym sposobem możemy w dalszej kolejności "zanegować istnienie państwa polskiego".

- Najpierw należało wyczerpać wszystkie ustawowe możliwości

- dodał.


 

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl