Nazywała Polaków „państwo Kiepscy z rodzinami”. Teraz Młynarska będzie uczyć... stylu

/ print screen TVP

Mówiła o Polakach per „państwo Kiepscy z rodzinami”, żaliła się, że przeszkadzają jej „kulturalnie” odpoczywać nad morzem. Teraz ma zostać twarzą i gwiazdą… TVN Style! Tam Agata Młynarska „powędruje” po połączeniu TVN i Discovery.

Młynarska od września 2016 roku jest związana z Discovery, zajmowała tam stanowisko dyrektor rozwoju kanału TLC, który był konkurencją dla TVN Style. Ale po przejęciu Grupy TVN przez Discovery, w wyniku połączenia struktur spółek, Agata Młynarska nie będzie już odpowiedzialna za rozwój TLC w Polsce - zostanie gwiazdą TVN Style – podał portal wirtualnemedia.pl.

Agata Młynarska w latach 2013-2016 była związana z Telewizją Polską. Od 2006 do 2013 roku pracowała w Telewizji Polsat. Pracowała też jako redaktor naczelna magazynu „Skarb” dystrybuowanego w sieci niemieckiej drogerii Rossmann. Jednak w październiku 2016 r. musiała opuścić go w atmosferze skandalu. Wówczas w „Skarbie” znalazł się raport szkalujący program „Rodzina 500 plus”. 

„Uprzejmie donoszę, że mój sąsiad przepija pieniądze z 500+ – donosy takiej i podobnej treści już od pół roku lądują na biurkach pracowników Miejskich Ośrodków Pomocy Rodzinie w całym kraju”

 - napisano w gazetce Rossmanna.

Po fali krytyki zarząd spółki wydał oświadczenie i przeprosił za artykuł.

CZYTAJ WIĘCEJ: Skandaliczny tekst o 500 +. Agata Młynarska żegna się z posadą szefowej pisemka

Jednak jeszcze większy skandal wywołały słowa przyszłej gwiazdy TVN Style, które opublikowała w sieci w lipcu tegoż roku. Agata Młynarska pojechała akurat nad Bałtyk i okazało się, że przeszkadza jej tam właściwie wszystko. Ludzie, jedzenie, muzyka, pogoda...

„Podróż samochodem z Helu do Trójmiasta w lipcowy dzień potrafi twać 6 godzin. We Władysławowie jest totalny armagedon - zjechali wszyscy państwo Kiepscy z rodzinami i przyjaciółmi, jedzenie jest drogie i przeważnie niedobre - ryby smażone na oleju niepierwszej świeżości, króluja gofry i fryty. Wszędzie gra muzyka, w każdej knajpie faceci w gastronomicznej ciaży opędzaja się od swoich dzieci i umęczonych żon.Wiadomo, dobry browar to podstawa! Wieje, pada deszcz i bywa zimno”

– pożaliła się na Facebooku (pisownia oryginalna).

Maniery stylowej celebrytki żywo komentował cały internet.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Urlopowicze w Juracie - popierajcie Młynarską czynem, wyjeżdżajcie przed terminem”

Źródło: niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Poseł PiS idzie na wojnę z "Wyborczą" i "Zetką". Kieruje pozew do sądu za paszkwil

/ Piotr Galant / Gazeta Polska

Pozew przeciwko spółce Agora - wydawcy "Gazety Wyborczej" i Radiu Zet skierował do sądu poseł PiS Andrzej Kosztowniak. Ma to związek z sierpniową publikacją dotyczącą rzekomej afery korupcyjnej w Radomiu w okresie, kiedy parlamentarzysta był prezydentem tego miasta. - Wchodzę na ścieżkę postępowania sądowego z wydawcami tego paszkwilu, który się ukazał 30 sierpnia - powiedział.

"Wchodzę na ścieżkę postępowania sądowego z wydawcami tego paszkwilu, który się ukazał 30 sierpnia" - powiedział dziennikarzom Kosztowniak. Dodał, że pozew został skierowany przeciwko Agorze, autorowi publikacji w „GW” oraz przeciwko Radiu Zet.

Za pośrednictwem mediów polityk prosił mieszkańców Radomia o wsparcie.

Ta sprawa - niestety dla mnie - będzie trwała latami. Mam nadzieję, że skończy się obroną prawdy i "GW" oraz Radio Zet przyznają mi rację, mówiąc o tym , że podały całkowicie kłamliwe informacje dotyczące mojej osoby, tego co posiadam, tego co od kogo dostawałem albo czego nie dostawałem

- stwierdził Kosztowniak.

Według niego wszystkie informacje podane w artykule "GW" były nieprawdziwe.

Te wszystkie rzeczy (…) dotyczące rzekomego domu, który miałem otrzymać; mieszkania, z którego mogłem korzystać do celów biznesowych i spotkań z kobietami, czy też zakupów jakichkolwiek nieruchomości na wspomniane tam osoby (…) są nieprawdą

- zapewniał poseł PiS.

Kosztowniak zaznaczył, że w poniedziałek "GW" opublikowała na jego żądanie sprostowanie. "Mam nadzieję, że doprowadzi to w końcu do tego, że dziennikarze zarówno Radia Zet, jak i GW dokonają rzetelnej weryfikacji materiału na podstawie, którego tworzyli te rzeczy" - stwierdził polityk. Według niego wszystkie te informacje można było łatwo zweryfikować. Dlatego - w ocenie Kosztowniaka - artykuł w "GW" powstał na potrzeby kampanii wyborczej.

Redakcja portalu wyborcza.pl zapowiedziała na środę odpowiedź autora artykułu na sprostowanie Kosztowniaka. Poseł zapowiedział, że z "GW" "będzie rozmawiał tylko w sądzie".

Mam też świadomość tego, że jest szykowany dalszy element uderzenia, nie tyko ze strony GW. Również przeprowadzany był ze mną - w moim przekonaniu - bardzo tendencyjny wywiad przez jednego z dziennikarzy TVN24. Myślę, że będą to kolejne historie z Radomia

- stwierdził Kosztowniak. Dodał, że celem takich materiałów jest uderzenie w PiS przed wyborami samorządowymi i przeniesienie konfliktu radomskiego na grunt ogólnopolski.

Kosztowniak oświadczył, że w pozwie domaga się przede wszystkim przeprosin.

Jak będą wyglądały dalsze ewentualne pozwy to jest element jeszcze pewnej strategii, która przyjąłem z reprezentującą mnie kancelarią prawną. Nie chciałbym w tym momencie o tym mówić

- zaznaczył.


"GW" w artykule autorstwa dziennikarzy gazety oraz Radia Zet podała, że w 2016 roku CBA miało materiał do postawienia zarzutów korupcyjnych dwóm posłom PiS z Radomia. Według "GW" po zmianie władzy sprawę wobec nich wyciszono, a funkcjonariusz, który ją prowadził, odszedł ze służby.

GW" napisała, że układ korupcyjny w Radomiu miał działać od 2007 roku. Według gazety, mieli w nim brać udział przedstawiciele władz miasta i firm. Jak podaje gazeta, w zamian za ustawianie przetargów korzyści majątkowe mieli przyjmować m.in. były prezydent miasta, obecnie poseł PiS Andrzej Kosztowniak, jego doradca i b. poseł Krzysztof Sońta oraz wiceprezydent miasta Igor M. Jak pisze "GW", z całej sprawy przed Jarosławem Kaczyńskim mieli się tłumaczyć Kosztowniak i obecny szef gabinetu premiera Marek Suski, określany przez "GW" jako "radomski baron". Według Suskiego zarzuty "GW" są "na pierwszy rzut oka całkowitym stekiem bzdur". Jak dodał, informacje "Wyborczej" są ciekawe, ponieważ ukazują zarazem skalę inwigilacji opozycji przez rządzącą od 2007 do 2015 r. Platformę Obywatelską.

"Gazeta" napisała, że Kosztowniak jako prezydent Radomia przyjmował korzyści majątkowe od jednego ze znanych radomskich przedsiębiorców w związku z przetargami na różne inwestycje. Miał też m.in. dostać dom, którego budowę sfinansowała firma Romana S. oraz mieszkanie "do dyspozycji".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl