Kto i co wie o Krzysztofie Bondaryku

Generał Krzysztof Bondaryk, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, musiał się spodziewać, że będzie rozliczany za decyzje podejmowane w czasie kierowania tą służbą. Jednak mnie od dłuższego czasu zastanawia inny bardzo ciekawy wątek dotyczący popularnego „Bonda”.

Czy ktoś mógł go szantażować lub wywierać na niego jakąkolwiek presję w związku z tym, że był członkiem rady nadzorczej spółki powiązanej z mafią pruszkowską? Sprawę szerzej opisywałem w październiku 2017 r. na łamach „Gazety Polskiej”. Nikt oficjalnie się do tego nie odniósł, nie było żadnych komentarzy. To tym bardziej zaskakujące, że Tomasz Sz. związany z tą firmą w styczniu br. trafił do aresztu w związku ze sprawą tzw. gangu przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych. Był on jedną z kilku osób, które doskonale wiedziały o kłopotliwej tajemnicy Krzysztofa Bondaryka. Dziwnym trafem to właśnie po objęciu przez generała stanowiska szefa ABW Sz. najpierw rozpoczął współpracę z agencją, a potem kontynuował ją już z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Początek demontażu komunizmu

Pierwszą pielgrzymkę do Polski w 1979 r. Jan Paweł II chciał rozpocząć od Nowej Huty – sztandarowego projektu budownictwa socjalistycznego, wzoru do naśladowania dla przyszłych pokoleń urbanistów stalinowskiego „miasta bez Boga”. Opatrzność Boża sprawiła, że 17 września 1978 r. kard. Karol Wojtyła w Sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile koło Nowej Huty wygłosił swoją ostatnią homilię jako biskup i metropolita krakowski.

Do Nowej Huty chciał przyjechać za rok. Jednak ówczesne komunistyczne władze zgodziły się jedynie na odprawienie mszy św. właśnie w Mogile. W homilii wygłoszonej w ogrodzie klasztornym w Sanktuarium Krzyża Świętego w Krakowie-Mogile do 150 tys. mieszkańców Nowej Huty powiedział: „Kiedy w pobliżu Krakowa budowana była Nowa Huta, może nie uświadamiano sobie, że powstaje ona przy krzyżu, przy tej relikwii, którą wraz z prastarym opactwem cysterskim odziedziczyliśmy po czasach piastowskich”. Wtedy jeszcze nie zdawano sobie sprawy, że to, co Lenin rozpoczął w 1917 r. w Piotrogrodzie, a Stalin kontynuował w Jałcie, Jan Paweł II zaczął demontować w Nowej Hucie.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl