Włochy postawiły ultimatum KE. Eurokraci szukają "azylu" dla migrantów

/ twitter.com/screenshot/@ClaudioDeglinn2

Komisja Europejska poinformowała, że zaczęła kontaktować się z państwami unijnymi w sprawie rozwiązania problemu migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym, którzy przebywają na jednostce u wybrzeży Włoch.

MSZ Włoch oficjalnie zwrócił się do UE z prośbą o rozwiązanie kryzysu wokół statku Straży Przybrzeżnej "Diciotti" ze 177 migrantami na pokładzie. Jednostka stoi od czterech dni na morzu koło wyspy Lampedusa i czeka na wskazanie portu. Rzym zwrócił się do krajów Unii o solidarność.

Władze włoskie skontaktowały się z Komisją Europejską (...) Tak jak robiliśmy w poprzednich przypadkach, jesteśmy gotowi do zaoferowania wsparcia koordynacyjnego pomiędzy państwami członkowskimi, które chcą wykazać się solidarnością.

- powiedziała na dzisiejszej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Tove Ernst.

Jak poinformowała, po wstępnych kontaktach Komisja zwróciła się w tej sprawie do trzech państw unijnych. Zaznaczyła przy tym, że operacje poszukiwawczo-ratunkowe podlegają pod prawo międzynarodowe i nie jest to sprawa leżąca w kompetencji KE.

UE nie może polegać na ustaleniach podejmowanych doraźnie. Potrzebujemy trwałego rozwiązania. To nie jest odpowiedzialność jednego czy kilku państw członkowskich, lecz całej UE.

- podkreśliła rzeczniczka.

Zapewniła przy tym, że KE będzie pracować ze stolicami w celu ustanowienia unijnego rozwiązania dotyczącego kryzysu migracyjnego. "W międzyczasie oczywiście wzywamy wszystkich to przyczynienia się do szybkiego rozwiązania problemu, tak żeby ludzie na pokładzie mogli być tak szybko jak to możliwe wysadzeni na ląd" - apelowała Ernst.

Jak zaznaczył szef dyplomacji Włoch Enzo Moavero Milanesi w liście wystosowanym w niedzielę wieczorem do KE, włoski rząd poprosił, by UE wystąpiła z bezpośrednią inicjatywą, która pozwoli ustalić, które państwa są gotowe przyjąć ludzi uratowanych na morzu.

Wicepremier i minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini ostrzegł zaś w niedzielę:

Albo Europa postanowi poważnie i konkretnie pomagać Włochom, począwszy od sprawy imigrantów na pokładzie statku "Diciotti", albo będziemy zmuszeni zrobić to, co definitywnie zdusi biznes przemytników ludzi, to znaczy odwozić osoby zabrane z morza do portu w Libii.

- oświadczył włoski polityk.

Źródło: niezalezna.pl, pap


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl