Majchrowski przedstawił swoich kandydatów

/ Jacek_Majchrowski.JPG: Cancre / SilkTork

Ubiegający się o reelekcję prezydent Krakowa, postkomunista Jacek Majchrowski, zaprezentował kandydatów do Rady Miasta Komitetu "Obywatelski Kraków". "Jesteśmy wszyscy ludźmi dalekimi od populizmu, którzy są odpowiedzialnymi za swoje czyny i dotrzymują słowa" – przekonywał. On sam będzie jedynką w okręgu w Nowej Hucie.

Komitet Wyborczy Wyborców Jacka Majchrowskiego "Obywatelski Kraków" ma charakter koalicyjny. Jest jednak niezbyt "obywatelski", gdyż tworzą go: Platforma Obywatelska, Nowoczesna, PSL, SLD, SdRP Unia Europejskich Demokratów oraz prezydencki Przyjazny Kraków. Na listach do Rady Miasta znaleźli się radni miejscy i dzielnicowi oraz działacze społeczni.

"Niektóre twarze i nazwiska doskonale państwo znają. To sprawdzeni już samorządowcy, doświadczeni, skuteczni, mający na swym koncie wiele sukcesów. Szczególnie cieszy mnie obecność w tym gronie tak wielu młodych osób. Pełnych energii, pomysłów na ulepszanie miasta"

- podkreślił Majchrowski. "To, ile mamy lat ostatecznie ma drugorzędne znaczenie, ponieważ łączy nas to, że na pierwszym miejscu stawiamy Kraków i jego mieszkańców" - dodał.

Podkreślił, że "doświadczenie i mądrość życiowa tych starszych oraz energia, pomysły i zapał młodszych to połączenie idealne". Według Majchrowskiego, znanego raczej z betonowania miasta, kandydaci "Obywatelskiego Krakowa" chcą... nadal walczyć o czyste powietrze, rozwój zieleni i miejsc rekreacyjnych, ekologiczną komunikację miejską. "Marzy nam się miasto opiekuńcze, zaspokajające potrzeby nie tylko tych zaradnych, ale zwracające szczególną uwagę na słabszych, którzy wymagają opieki i pomocy: dzieci, seniorów i niepełnosprawnych" – zadeklarował prezydent.

Jak zauważył, kampania wyborcza to czas specyficzny – obietnic bez pokrycia, "całkowicie nierealnych, ale obliczonych na efekt w mediach". "Rządzenie miastem to nie są tylko wizerunkowe fajerwerki. To dobrze przemyślany, realny program konsekwentnie realizowany z myślą o potrzebach krakowian" – mówił Majchrowski. "Daję Państwu gwarancję, że jesteśmy wszyscy ludźmi dalekimi od populizmu, którzy są odpowiedzialnymi za swoje czyny i dotrzymują słowa" – przekonywał Majchrowski.

Na siedem okręgów wyborczych w Krakowie cztery "jedynki" przypadły osobom z prezydenckiego klubu radnych Przyjazny Kraków (PK), dwie kandydatom PO, a jedna reprezentantowi Nowoczesnej.

Do Rady Miasta wystartują: w okręgu 1 (Stare Miasto, Grzegórzki, Prądnik Czerwony): z pierwszego miejsca szef krakowskiej PO Dominik Jaśkowiec, „dwójką” jest radny Przyjaznego Krakowa Łukasz Wantuch, a trzecie miejsce ma związana z Nowoczesną radna Małgorzata Jantos. Liderką listy w okręg 2 (Prądnik Biały, Krowodrza) jest radna Przyjaznego Krakowa, lekarz i dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II Anna Prokop-Staszecka, drugi jest radny miejski i przewodniczący Rady Dzielnicy IV Jakub Kosek, a trzeci radny Grzegorz Stawowy, prezes Kolei Małopolskich (obaj z PO).

W okręg 3 (Bronowice, Zwierzyniec, Dębniki) listę otwiera szef małopolskiej PO Aleksander Miszalski, drugi jest radny Przyjaznego Krakowa Rafał Komarewicz, trzeci radny PO Andrzej Hawranek. "Jedynką" w okręgu 4 (Łagiewniki-Borek Fałęcki, Podgórze Duchackie, Swoszowice) jest radny "Przyjaznego Krakowa" Adam Migdał, drugą lokatę ma zaangażowany w promocję budżetu obywatelskiego Michał Starobrat, a z trzeciego miejsca w tym okręgu wystartuje przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider z PO.

W okręg 5 (Podgórze, Bieżanów-Prokocim) listę otwiera sekretarz regionu Nowoczesnej Artur Buszek, a za nim są przewodniczący Dzielnicy XIII Jacek Bednarz i radny miejski Wojciech Wojtowicz (PO). W okręgu 6 (Czyżyny, Mistrzejowice, Wzgórza Krzesławickie) jedynka przypadła radnemu Przyjaznego Krakowa, byłemu posłowi SLD Kazimierzowi Chrzanowskiemu, dwójka radnemu miejskiemu Wojciechowi Krzysztonkowi (PO).

Listę w okręgu 7 (Nowa Huta, Bieńczyce) otwiera Jacek Majchrowski, druga jest Nina Gabryś – kandydatka na radną Krakowa z ramienia Nowoczesnej, koordynatorka akcji "In vitro dla krakowian/ek", a trzeci radny Przyjaznego Krakowa Sławomir Pietrzyk.

Do Rady Miasta z list "Obywatelskiego Krakowa" kandydują m.in. przewodnicząca Forum Rady Rodziców, aktywistka starająca się rozwiązać problemy oświaty Marta Tatulińska oraz wokalista formacji WU-HAE, walczący o zmianę wizerunku Nowej Huty Marcin Bzyk-Bąk.

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Minister Emilewicz o wyborach samorządowych. Dlaczego są one tak ważne?

Jadwiga Emilewicz / By EU2017EE Estonian Presidency - Jadwiga Emilewicz, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61176145

Wybory samorządowe są tak ważne, dlatego że decydują jak wygląda nasze życie w najbliższym otoczeniu - powiedziała w Toruniu wiceprezes Porozumienia, minister Jadwiga Emilewicz. Oceniła, że była to wyjątkowa kampania ze względu na poziom zaangażowania w nią "polityków centralnych".

"Dzisiaj ostatni dzień kampanii, ostatnia kampanijna prosta. Kończę rajd po Polsce w Toruniu i z tego bardzo cieszę się. To są bardzo ważne wybory. To mówili o nich pan premier Mateusz Morawiecki, pan prezes Jarosław Kaczyński i pan wicepremier Jarosław Gowin. Te wybory są tak ważne, dlatego, że w samorządach decyduje się jak wygląda nasze życie w tym najbliższym otoczeniu"

- wskazał na konferencji prasowej

Minister przedsiębiorczości i technologii podkreśliła, że samorządy są potrzebne jako partner dla rządu, po to żeby najważniejsze programy adresowane do przedsiębiorców, do wszystkich Polaków mogły realnie mogły do nich dotrzeć.

Podkreśliła, że tegoroczną kampanię samorządową obserwowała w nowej roli - jako minister, ale przez wiele lata zajmowała się samorządami od strony naukowej.

"Muszę powiedzieć, że jest to wyjątkowa kampania. Poziom zaangażowania polityków centralnych w kampanię jest na poziomie kampanii prezydenckiej. Ta kampania generuje wiele emocji, angażuje bardzo wiele osób. Byłam nie tylko na dużych spotkaniach, ale też brałam udział w spotkaniach wieczorami w dzielnicach, na które przychodziło 30, 40, 5O czy 100 osób. Naprawdę poziom emocji, jaki wywołuje dyskusja o przyszłości Polski, jest bardzo wysoki i to jest dobrze"

- mówiła.

Emilewicz wyraziła nadzieję, że za sprawą tak dużej intensywności kampanii stanie się coś, czego nie można było zaobserwować przez ostatnie 15-20 lat, a mianowicie będzie wysoka frekwencja wyborcza.

Wiceszefowa Porozumienia zwróciła uwagę, że wysoka mobilizacja przedstawicieli obozu Zjednoczonej Prawicy i nadanie przez nich wysokiego tempa kampanii, było czymś niestandardowym, bowiem zwykle partie rządzące osiadają na laurach.

Pokreśliła, że Porozumienie w Toruniu na dobrych kandydatów na i ich wybór na radnych powinien dostarczyć nowy impuls rozwojowy dla miasta i województwa kujawsko-pomorskiego.

"Dzisiaj najważniejsze impulsy to tworzenie wysokojakościowych dobrych miejsc pracy, dlatego że hojna perspektywa europejska powoli się kończy. Kończy się przede wszystkim dlatego, że Polska rozwija się tak dobrze i przeciętne PKB Polaka w porównaniu do PKB Europejczyka to jest dzisiaj 73 proc. To co dzisiaj jest wyzwaniem to tworzenie warunków, żeby atrakcyjne inwestycje pojawiały się gminach, miastach i powiatach" - zaznaczyła.

Zdaniem Emilewicz potrzebni są radni, którzy rozumieją przedsiębiorczość, rozumieją przemysł i znają prawo, dzięki czemu będą mogli wykorzystać takie instrumenty, jak specjalna strefa ekonomiczna, która udziela specjalnych przywilejów podatkowych, co sprzyja tworzeniu atrakcyjnych i dobrze płatnych miejsc pracy.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl