Czarodziejska góra

Polski Fundusz Rozwoju podjął decyzję o odkupieniu kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Tym samym spełnione zostało kolejne wyborcze zobowiązanie rządzącej prawicy, osobiście złożone przez Jarosława Kaczyńskiego. Symbol to podwójny. Z jednej strony bowiem Kasprowy to góra legenda, znana wszystkim narciarzom i miłośnikom Tatr.

To, że kolejka będąca swoistą bramą do serca gór jest własnością zagranicznego podmiotu, w metaforycznym sensie prowokowało do pytania, czy Tatry wciąż należą do Polaków. Jednak co ważniejsze, decyzja ta z perspektywy historycznej z pewnością będzie oceniana jako symboliczny moment odwrócenia polityki Leszka Balcerowicza, dogmatu bezmyślnej prywatyzacji i wyprzedawania za bezcen majątku narodowego zbudowanego – jak właśnie w tym przypadku – wysiłkiem całego społeczeństwa. Za tym skrajnie liberalnym amokiem kryły się, rzecz jasna, konkretne interesy ekonomiczne i nie były to polskie interesy. Przywrócenie stanu zgodnego z rozsądkiem i polską racją stanu z pewnością będzie słono kosztowało, ale taki właśnie jest finansowy wymiar ceny blisko 30 lat rządów polityków, co prawda spod różnych szyldów, ale zawsze bez polskiego serca.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

III RP – mord założycielski

Zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki można rozważać jako mord założycielski, potrzebny do ufundowania III RP. Niektórzy zaśmieją się szyderczo, że to zbyt mocna hipoteza. Warto uświadomić sobie, że ład III Rzeczypospolitej zbudowano nie tylko na pojednaniu postkomunistów z częścią poopozycyjnych środowisk, ale też na radykalnym darwinizmie społecznym.

Ksiądz Jerzy – „z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony” – był faktycznym kapłanem ludzi pracy, robotników i robotnic. Nie tylko ich nauczał, ale i współuczestniczył w ich codzienności. Jego wizja ładu społeczno-gospodarczego, opartych na katolickiej nauce społecznej praw oraz obowiązków pracowników i pracodawców nijak miała się do tego, co zrobiono w najgorszych latach transformacji, gdy zwykły człowiek był niczym – a wszystkim: potężne zyski szybko krystalizującej się staro-nowej elity. Ksiądz Popiełuszko był znakiem sprzeciwu w czasach PRL i najpewniej byłby potężnym znakiem sprzeciwu w początkach przemian. Dziś łatwo być antyklerykałem, na jednym oddechu wymieniać realne i urojone słabości duchowieństwa. Także dlatego trzeba pamiętać o ks. Jerzym – zabrali nam go przecież specjaliści od rozbudzania antyklerykalnych nastrojów.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl