Tworzymy zielone jutro

/ mat. pras.

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu we Wrocławiu w ciągu 25 lat istnienia przeznaczył około 3,7 miliardów złotych na ekoinwestycje, które służą poprawie stanu środowiska i jakości życia Dolnoślązaków. To ważna wiadomość, która została przekazana uczestnikom spotkania z okazji jubileuszu Funduszu (Wrocław, 28.09.2018 r.).

 - Skutecznie uporaliśmy się z problemami zanieczyszczeń emitowanych przez przemysł. Wsparliśmy również liczne inwestycje z zakresu ochrony wód. Na Dolnym Śląsku trudno wskazać gminną instalację służącą ochronie środowiska, która nie uzyskała pomocy finansowej z Funduszu – mówi Łukasz Kasztelowicz, Prezes Zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu. "Zielone" pieniądze z powołanego w 1993 r.

WFOŚiGW we Wrocławiu zmieniły nasz region. Do powietrza trafiło blisko 200 tysięcy ton mniej gazu cieplarnianego - dwutlenku węgla. Wybudowano sieci wodno-kanalizacyjne, o łącznej długości około 8,5 tys. kilometrów. Wybudowano i zmodernizowano 220 komunalnych oczyszczalni ścieków. Z pomocy finansowej Funduszu korzystają m.in. samorządy, przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe czy państwowe jednostki budżetowe.

Czyste powietrze - zdrowe środowisko - zrównoważony rozwój

- Spotkaliśmy się dzisiaj przede wszystkim po to, aby spojrzeć w przyszłość. Mam nadzieję, że będzie to „zielona przyszłość”, zgodna z naszym nowym hasłem: „Tworzymy zielone jutro” - mówi Łukasz Kasztelowicz.

O możliwych scenariuszach rozwoju naszego regionu rozmawiali uczestnicy debaty eksperckiej pn. "Dolny Śląsk: czyste powietrze - zdrowe środowisko - zrównoważony rozwój": prof. Mariusz Orion-Jędrysek, Wiceminister Środowiska, sekretarz stanu w Ministerstwie środowiska, główny geolog kraju i pełnomocnik Rządu do Spraw polityki surowcowej państwa.; Łukasz Kasztelowicz, Prezes Zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu; Hubert Schwarz, Dyrektor Departamentu Polityki Surowcowej i Analiz, Ministerstwo Środowiska i Mirosława Stachowiak-Różecka, Poseł na Sejm RP. Zarząd WFOŚiGW we Wrocławiu wręczał nagrody pn. „EkoMistrzowie dolnośląskiej ekologii” dla beneficjentów Funduszu za wzorcowe zadania i dobre praktyki zrealizowane w okresie 1993–2018r. Obchodom towarzyszyły m.in.: stoisko informacyjne, na którym udzielono porad jak pozyskać pieniądze z programu Czyste Powietrze oraz pokazy wybranych projektów dofinansowanych przez WFOŚiGW we Wrocławiu: mobilnej stacji mierzącej zanieczyszczenia powietrza z aut, instalacji do pomiaru smogu i warsztaty ekologiczne. Jedną z atrakcji była wirtualna wystawa zdjęć przyrodniczych 3D z Parku Narodowego Gór Stołowych. Patronat honorowy nad jubileuszowymi obchodami objęli: Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, Minister Środowiska Henryk Kowalczyk, Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak. Patronatów medialnych udzielili: TVP3 Wrocław - Telewizja Polska; Polskie Radio Wrocław; Gazeta Polska i portal Niezalezna.pl. Gościem honorowym spotkania był Paweł Hreniak Wojewoda Dolnośląski. W uroczystości uczestniczyli również radni, prezydenci miast, burmistrzowie, wójtowie, przedstawiciele służb państwowych, przedstawiciele Rady Nadzorczej WFOŚiGW we Wrocławiu oraz Prezesi i Wiceprezesi Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Unikalny system w Europie

- W Polsce już od ćwierćwiecza działa unikalny w skali Europy i świata system finansowania ochrony środowiska, którego ważną częścią jest 16 Wojewódzkich Funduszy, współpracujących z NFOŚiGW oraz Bankiem Ochrony Środowiska – podkreśla Bartłomiej Wiązowski, Zastępca Prezesa Zarządu WFOŚiGW we Wrocławiu.

Wojewódzkie Fundusze to niezależne instytucje, które mają zbliżone cele ustawowe, jak funkcjonujący na terenie całego kraju NFOŚiGW z tym, że ich działalność obejmuje głównie przedsięwzięcia na szczeblu regionalnym. Oferta WFOSiGW we Wrocławiu to niskooprocentowane pożyczki oraz dotacje. Bez takiego wsparcia przeprowadzenie tysięcy ekoinwestycji w naszym regionie byłoby niemożliwe. Inwestycje proekologiczne wciąż rzadko przynoszą zyski inwestorowi, a więc są nieopłacalne. Skąd pochodzą pieniądze, którymi zarządza Fundusz? Podstawowym źródłem przychodów Funduszu są opłaty wnoszone przez podmioty z tytułu gospodarczego korzystania ze środowiska. Zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci” opłaty te są wprost proporcjonalne do ilości zanieczyszczeń wprowadzanych przez podmiot do środowiska. Innym źródłem przychodów Funduszy są spłaty niskooprocentowanych pożyczek udzielanych we wcześniejszych latach. Należy podkreślić, że każda złotówka z WFOŚiGW we Wrocławiu jest wydawana na ochronę środowiska co najmniej dwa razy. Jest tak dlatego, że jako osoba prawna Fundusz może udzielać pożyczek. Wypracowując zysk z odsetek pomnaża zarządzane przez siebie pieniądze, które przekazuje na kolejne proekologiczne inwestycje.

Pieniądze na wymianę pieców i ocieplenie domów

- Fundusz jest instytucją w trakcie przebudowy i reformy. W tym jubileuszowym roku przystąpiliśmy do ogólnopolskiego programu „Czyste Powietrze” i po raz pierwszy zaproponowaliśmy naszą ofertę bezpośrednio także dla mieszkańców naszego regionu. Walka ze smogiem i niską emisją, dla poprawy stanu środowiska i zdrowia Dolnoślązaków jest dla nas obecnie najważniejszym wyzwaniem i zadaniem – mówi Łukasz Kasztelowicz.

Mieszkańcy mogą pozyskać pieniądze z programu na termomodernizację budynków oraz wymianę źródeł ciepła. Budżet programu to 103 mld zł. - Już 1,6 tys. Dolnoślązaków zarejestrowało swoje konta na portalu beneficjenta, na którym składa się wnioski o dofinansowanie - mówi Bartłomiej Wiązowski. Wysokość dofinansowania wahać się od 30 do 90 proc. dotacji kosztów kwalifikowanych inwestycji, w zależności od dochodu na osobę w gospodarstwie domowym. Program będzie realizowany przez dziesięć lat. Zakłada się, że termomodernizacji zostanie poddanych ponad 3 mln domów jednorodzinnych. Aktualnie w dolnośląskich gminach trwa cykl spotkań w na temat programu Czyste Powietrze, podczas których beneficjenci zapoznają się z zasadami programu.

Sprzątanie po PRL

- Początki funkcjonowania WFOŚiGW we Wrocławiu przypadały na trudny okres "sprzątania" i naprawiania wieloletnich zaniedbań w ochronie środowiska po PRL - mówi Bartłomiej Wiązowski.

W latach 70-tych i 80-tych Polska była jednym z najbardziej zanieczyszczonych państw Europy. Niemal połowa miast w Polsce i na Dolnym Śląsku, w tym wszystkie największe ośrodki miejskie, w ogóle nie posiadała oczyszczalni ścieków. W tamtych czasach symbolem niekontrolowanego, negatywnego oddziaływania przemysłu na środowisko był obszar tzw. „Czarnego Trójkąta” na pograniczu Polski, Niemiec i Czech. W efekcie wspólnych działań trzech zainteresowanych krajów, przy udziale finansowym WFOŚiGW we Wrocławiu, teren ten przeobraża się w "Trójkąt Zielony”, dotrzymywane są wysokie standardy jakości środowiska, środowisko przyrodnicze powraca do stanu pierwotnego.

Krajowe środki na unijne projekty

Ważną datą w dziejach Funduszu jest rok 2004, w którym Polska weszła do Unii Europejskiej. Krajowe pieniądze z WFOŚiGW we Wrocławiu pozwoliły na lepsze wykorzystanie europejskich miliardów. Było to możliwe dzięki mechanizmowi "dźwigni finansowej". Fundusze udzielały beneficjentom pożyczek na przygotowanie dokumentacji, na płynność finansową czy wkład własny, bez którego nie było mowy o pozyskaniu unijnego wsparcia. Całkowita wartość zadań z m.in. programów PHARE, SAPARD, ISPA, ZPORR i Funduszu Spójności wspieranych przez Wojewódzki Fundusz wyniosła ponad 2,3 miliarda złotych. Liczba zadań dofinansowanych z UE a obsługiwanych przez Wojewódzki Fundusz to ponad 4,5 tysiąca. WFOŚiGW we Wrocławiu obsługiwał największy w dziejach UE Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2007-2013, nazywany "Nowym Planem Marschalla". W całym kraju ponad 28 mld euro przeznaczono na 3,3 tys. inwestycji m.in. na ochronę środowiska . WFOŚiGW we Wrocławiu wspierając beneficjentów unijnej pomocy przyczynił się także do wypełnienia zobowiązań naszego kraju w dostosowywaniu polskich norm i prawodawstwa do standardów UE. Przykładem jest m.in. dyrektywa dotycząca oczyszczania ścieków komunalnych.

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ważna deklaracja dla Lublina!

Sylwester Tułajew / twitter.com/tulajew

Sylwester Tułajew, ubiegający się o urząd prezydenta Lublina z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował, że nie zgodzi się na zabudowanie Górek Czechowskich. Chodzi o atrakcyjny teren zielony, który prywatny właściciel chce częściowo zabudować mieszkaniami.

Górki Czechowskie to ponad 100 ha terenu zielonego po dawnym poligonie wojskowym w północnej części Lublina. Właściciel tego terenu wystąpił o zmianę planu zagospodarowania w taki sposób, aby można było na obszarze około 30 ha zbudować kilka tysięcy mieszkań. W zamian za to zaproponował, że przekaże miastu za symboliczną złotówkę pozostały obszar, na którym firma jest gotowa zbudować park, przeznaczając na ten cel 10 mln zł. Obowiązujący obecnie plan zagospodarowania umożliwia zabudowę na 30 ha, ale tylko w małej części na cele mieszkaniowe, a głównie na rekreacyjne.

- Jeśli zostanę prezydentem Lublina, nie zgodzę się na zabudowanie, na zabetonowanie Górek Czechowskich – powiedział Tułajew na briefingu prasowym.

Tułajew uważa, że plan zagospodarowania przestrzennego dla Górek Czechowskich nie powinien być zmieniany.

- Plan zagospodarowania przestrzennego obowiązuje. Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby go zmieniać. Argument, że zmienił się właściciel, nie jest żadnym argumentem – powiedział Tułajew.

Na pytanie, co widziałby na tym terenie w przyszłości, jak powinien być on zagospodarowany, Tułajew powiedział, że powinien tam być zbudowany zapowiadany przez właściciela park.

- Oczekujemy jako mieszkańcy miasta, że ten park zostanie przez właściciela zrealizowany – wskazał.

Poseł odniósł się także do deklaracji ubiegającego się o reelekcję obecnego prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, który zapowiedział zorganizowanie miejskiego referendum ws. zagospodarowania Górek Czechowskich. Tułajew zarzucił Żukowi, że w sprawie zabudowy Górek nie wypowiedział się dotąd „w sposób jasny i czytelny” i nie zajął stanowiska. Przypominał, że wcześniej Żuk przywoływał uchwaloną ustawę nazywaną „lex developer” mówiąc, że ona nie daje możliwości decyzyjnych władzom miasta ws. zagospodarowania Górek, co - jak podkreślił - jest nieprawdą, bo „ostateczne zdanie należy do Radu Miasta”.

- Pytam o wiarygodność Krzysztofa Żuka. Kilka dni temu mówi o tym, że decyzje już tak naprawdę są podjęte w wyniku ustawy, a dziś zaś słyszymy, że tę decyzję mieliby podjąć mieszkańcy Lublina. Niech nie mówi o referendum, tylko niech wypowie swoje zdanie, niech powie, co myśli na ten temat, jaka jest jego opinia – apelował Sylwester Tułajew.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl