Walka z szarą strefą - wymierne efekty

Wzrosły wpływy do budżetu państwa ze sprzedaży realizowanej przez PKN Orlen / fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

O ponad 25%, czyli o około 7 mld zł wzrosły wpływy do budżetu państwa w 2017 r. z tytułu sprzedaży realizowanej przez PKN Orlen, w porównaniu z 2015 rokiem. Jest to związane ze wzrostem legalnej sprzedaży paliw. - To pokazuje jak wymierne efekty dają wdrożone i skutecznie egzekwowane przepisy mające na celu wyeliminowanie szarej strefy. W tym czasie stawki podatków związanych ze sprzedażą paliw nie uległy żadnej istotnej zmianie - podkreśla PKN Orlen.

Wprowadzony przez rząd w 2016 r. tzw. pakiet paliwowy miał na celu ograniczenie szarej strefy w branży paliwowej. Pomijając efekt wzrostu gospodarczego PKN Orlen szacuje, że dzięki skutecznej walce z szarą strefą legalny rynek oleju napędowego (ON) powiększył się o ok.30%, co było jednym z głównych czynników pozytywnie wpływających na wyniki finansowe GK Orlen w okresie ostatnich dwóch lat. Przełożyło się także bezpośrednio na wzrost wpływów do budżetu państwa.

- Tylko w ciągu 6 miesięcy tego roku PKN Orlen wpłacił do budżetu państwa blisko 17 mld zł w związku ze sprzedażą paliw. Tak znacząca kwota tylko po pierwszym półroczu to efekt uszczelnienia szarej strefy w obrocie paliwami. Oznacza to, że przygotowane i wdrożone przez premiera Mateusza Morawieckiego przepisy w tym zakresie działają i są skutecznie egzekwowane

- powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN Orlen.

Jak informuje Orlen, rosnący udział szarej strefy w rynku paliw był jednym z kluczowych problemów ich producentów w ostatnich latach. W latach 2012-2016 nie było żadnych przesłanek, które uzasadniałyby tak niski poziom konsumpcji jaki był oficjalnie raportowany.

Porównanie trendu konsumpcji pomiędzy latami 2011 i 2017 wskazuje, że faktyczna konsumpcja ON w latach 2012-2016 musiała być zdecydowanie wyższa.  To oznacza, że szara strefa w szczytowym okresie tj. latach 2014-2015 prawdopodobnie przekraczała 3 mln ton tj. ponad 20% rynku.

Źródło: niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ważna deklaracja dla Lublina!

Sylwester Tułajew / twitter.com/tulajew

Sylwester Tułajew, ubiegający się o urząd prezydenta Lublina z ramienia Prawa i Sprawiedliwości zadeklarował, że nie zgodzi się na zabudowanie Górek Czechowskich. Chodzi o atrakcyjny teren zielony, który prywatny właściciel chce częściowo zabudować mieszkaniami.

Górki Czechowskie to ponad 100 ha terenu zielonego po dawnym poligonie wojskowym w północnej części Lublina. Właściciel tego terenu wystąpił o zmianę planu zagospodarowania w taki sposób, aby można było na obszarze około 30 ha zbudować kilka tysięcy mieszkań. W zamian za to zaproponował, że przekaże miastu za symboliczną złotówkę pozostały obszar, na którym firma jest gotowa zbudować park, przeznaczając na ten cel 10 mln zł. Obowiązujący obecnie plan zagospodarowania umożliwia zabudowę na 30 ha, ale tylko w małej części na cele mieszkaniowe, a głównie na rekreacyjne.

- Jeśli zostanę prezydentem Lublina, nie zgodzę się na zabudowanie, na zabetonowanie Górek Czechowskich – powiedział Tułajew na briefingu prasowym.

Tułajew uważa, że plan zagospodarowania przestrzennego dla Górek Czechowskich nie powinien być zmieniany.

- Plan zagospodarowania przestrzennego obowiązuje. Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby go zmieniać. Argument, że zmienił się właściciel, nie jest żadnym argumentem – powiedział Tułajew.

Na pytanie, co widziałby na tym terenie w przyszłości, jak powinien być on zagospodarowany, Tułajew powiedział, że powinien tam być zbudowany zapowiadany przez właściciela park.

- Oczekujemy jako mieszkańcy miasta, że ten park zostanie przez właściciela zrealizowany – wskazał.

Poseł odniósł się także do deklaracji ubiegającego się o reelekcję obecnego prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, który zapowiedział zorganizowanie miejskiego referendum ws. zagospodarowania Górek Czechowskich. Tułajew zarzucił Żukowi, że w sprawie zabudowy Górek nie wypowiedział się dotąd „w sposób jasny i czytelny” i nie zajął stanowiska. Przypominał, że wcześniej Żuk przywoływał uchwaloną ustawę nazywaną „lex developer” mówiąc, że ona nie daje możliwości decyzyjnych władzom miasta ws. zagospodarowania Górek, co - jak podkreślił - jest nieprawdą, bo „ostateczne zdanie należy do Radu Miasta”.

- Pytam o wiarygodność Krzysztofa Żuka. Kilka dni temu mówi o tym, że decyzje już tak naprawdę są podjęte w wyniku ustawy, a dziś zaś słyszymy, że tę decyzję mieliby podjąć mieszkańcy Lublina. Niech nie mówi o referendum, tylko niech wypowie swoje zdanie, niech powie, co myśli na ten temat, jaka jest jego opinia – apelował Sylwester Tułajew.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl