Prokurator sprawdzi finanse teatru i filharmonii

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/geralt

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej w Radzie Miasta, radny PiS Adam Kalita zawiadomił prokuraturę ws. nieprawidłowości w Teatrze KTO i Filharmonii Krakowskiej. Jak mówił podczas konferencji prasowej, z dokumentów, które uzyskał wynika, że doszło tam do nieprawidłowości finansowych.

Organem prowadzącym dla Teatru KTO jest gmina, dla Filharmonii Krakowskiej – marszałek województwa małopolskiego.

"Jeśli chodzi o Filharmonię Krakowską z materiałów, jakie uzyskałem wynika, że podczas remontu tej placówki nastąpiło wiele delikatnie mówiąc niedociągnięć, za które my mieszkańcy Krakowa będziemy musieli zapłacić" – mówił Kalita. Sprecyzował, że chodzi o nieodpowiednie wydatkowanie środków europejskich.

Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Filip Szatanik mówił, że zarzuty radnego Kality zostaną przeanalizowane. "Z naszej wiedzy wynika, że Filharmonia Krakowska jest instytucją zarządzaną bardzo dobrze. Nie mamy zarzutów do jej funkcjonowania, potwierdzają to kontrole w poprzednich latach. Starujemy z nowym programem artystycznym. Nic nie wiem też o problemach z remontem i wykorzystaniem środków UE" – mówił Szatanik. Dodał, że według niego konferencja prasowa, na której radny rozdaje ulotki wyborcze to "przygrywka do kampanii".

"W Teatrze KTO łamana jest dyscyplina finansowa. Praktycznie księgowość tam nie istnieje" – mówił Kalita. W zawiadomieniu radny wskazał na możliwość fałszowania podpisów na dokumentach księgowych. Jak mówił w piątek dziennikarzom, w jego ocenie nieprawidłowości w tej instytucji są nawet poważniejsze niż w Teatrze Łaźnia Nowa, o których rok temu informował prokuraturę. "Teatr KTO ma długi. Czeka teraz na pieniądze, które ma otrzymać z UE. Prawdopodobnie, jeśli ich nie otrzyma zbankrutuje" – powiedział radny PiS.

Według niego nadzór miasta nad instytucjami kultury jest zbyt słaby, ale jak podkreślił, władze miasta rozpoczęły w nich audyt. Jak zauważył Kalita, dyrektorzy artystyczni często przywiązują zbyt małą wagę do kwestii formalnych i finansowych, dlatego tymi placówkami powinni zarządzać menadżerowie, a artyści odpowiadać za ich program.

Kalita podkreślił, że jego konferencja nie jest związana z kampanią wyborczą, bo komplet dokumentów dotyczący tych instytucji otrzymał w zeszłym tygodniu. "To nie ma nic wspólnego z wyborami. Ja pracuję do 5 listopada i do tego momentu jestem zobowiązany do działania na rzecz mieszkańców" – mówił radny. Dodał, że jeśli nie uzyska mandatu ma nadzieję, że tymi sprawami zajmą się inni radni.

"Nie istnieje ryzyko, że Teatr KTO zbankrutuje" – zapewnił wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig. Dodał, że kontrola przeprowadzona w 2017 w tej placówce wykazała szereg nieprawidłowości w prowadzeniu księgowości. "Dotyczy to błędów, niekiedy dramatycznych, w księgowaniu" – powiedział Kulig. Dodał, że dyrektor Teatru zobowiązał się do ich wyeliminowania, a zawiadomiony przez prezydenta rzecznik dyscypliny finansów publicznych nie nałożył na dyrektora kary.

Zastępca prezydenta Krakowa podał, że dwukrotnie Teatr KTO zakończył rok stratą rzędu 30 tys. zł, ale to nie oznacza, że "nastąpił niekontrolowany wypływ środków". "Nie ma mowy o nieprawidłowościach w gospodarowaniu pieniędzmi, to są nieprawidłowości w księgowaniu" – zaznaczył.

Kulig powiedział, że miasto szukało firmy zewnętrznej, która przeprowadzi audyt wszystkich miejskich instytucji kultury, ale okazało się, że każda z nich wymaga nieco innego podejścia. "Została przygotowana +księga audytowa+ i będziemy po kolei prowadzić audyty. Rozpoczął się on w teatrach" – mówił Kulig. |

W maju 2017 r. radny Adam Kalita zawiadomił prokuraturę o nieprawidłowościach w Teatrze Łaźnia Nowa. Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie zakończyło się postawieniem zarzutu niegospodarności byłemu dyrektorowi naczelnemu tej placówki Bartoszowi Szydłowskiemu. On sam wielokrotnie odpierał zarzuty jakoby miał działać na niekorzyść Łaźni Nowej.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rowerowy złodziej zatrzymany

Wpadł złodziej rowerów / dolnoslaska.policja.gov.pl

Policjanci z komendy miejskiej we Wrocławiu, realizując czynności operacyjne, zatrzymali mężczyznę podejrzanego o 26 kradzieży, w tym 11 kradzieży rowerów z terenu miasta. Działając w tej sprawie funkcjonariusze odzyskali już skradziony sportowy jednoślad o wartości ponad 10 tys. złotych. Okazało się, że sprawca kradł również torebki oraz plecaki, a następnie wykorzystywał znajdujące się wewnątrz karty bankomatowe i płacił zbliżeniowo za swoje zakupy.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego z Komisariatu Policji Wrocław - Śródmieście współdziałając z policjantami pionu kryminalnego z wrocławskiej komendy miejskiej, namierzyli mężczyznę podejrzanego o liczne kradzieże mienia. Okazał się nim 28-latek przebywający aktualnie na terenie miasta.

Policjanci mając podejrzenia od pewnego czasu obserwowali mężczyznę mogącego mieć związek z kradzieżami. Funkcjonariusze ustalili, że przebywa on w jednym z miejscowych hosteli. Tam też dokonali jego zatrzymania, ujawniając przy 28-latku też blisko 20 porcji amfetaminy oraz przedmioty mogące służyć do popełniania przestępstw i wykroczeń.

Sprawdzenia potwierdziły, że jest również osobą poszukiwaną listem gończym.

Po dalszych czynnościach okazało się, że mężczyzna ma na swoim koncie 11 kradzieży jednośladów z terenu Wrocławia o łącznej wartości ponad 27 tysięcy złotych. Podejrzany oprócz rowerów kradł również damskie torebki z zawartością, plecaki oraz telefony. W przestępczym procederze miał dostęp do portfeli z pieniędzmi, dokumentów, a także kart bankomatowych. Skradzionymi kartami bankomatowymi dokonał co najmniej 10 nieuprawnionych transakcji zbliżeniowych.

Potwierdzono też, że 28-latek kradł rowery za pomocą nożyc, po czym sprzedawał je przypadkowym osobom lub oddawał do lombardu. Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczał na własne potrzeby.

Właśnie w jednym z takich punktów policjanci pionu operacyjnego z Wrocławia odzyskali sportowy rower o wartości ponad 10 tysięcy złotych, który następnie przekazali jego właścicielce. Kobieta nie kryła zadowolenia ponieważ zawodowo wykorzystuje swój jednoślad do treningów i rywalizacji wśród profesjonalistów. Tylko w tym roku, na odzyskanym rowerze, zdobyła I miejsce w Mistrzostwach Polski w Kryterium Ulicznym, w kategorii do 23 lat.

Zatrzymany przez policjantów 28-latek, trafił prosto do aresztu i usłyszał 26 zarzutów. Przyznał się do popełnienia wszystkich zarzucanych czynów. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl